Sąd Apelacyjny odrzucił zażalenia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Forum Obywatelskiego Rozwoju w sprawie informowania przez PiS o pakcie migracyjnym. W praktyce daje to Prawu i Sprawiedliwości prawo do krytyki polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Ekspert ds. prawa europejskiego i międzynarodowego profesor Genowefa Grabowska stwierdziła w TVP Info, że taki wyrok sądu jest oczywisty.
Wcześniej sądy pierwszej instancji oddaliły w całości powództwa, w których organizacje te chciały m.in. zakazu informowania, że pakt migracyjny zakłada przymus relokacji nielegalnych migrantów, jak i że sądy przyznały prawo do krytyki polityki migracyjnej UE i mechanizmów relokacji.
Prof. Genowefa Grabowska powiedziała w TVP Info, że wyrok sądu w sprawie informowania przez PiS o pakcie migracyjnym nie powinien budzić zdziwienia. Odrzucenie przez Sąd Apelacyjny zażalenia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Forum Obywatelskiego Rozwoju w praktyce przyznaje PiS prawo do krytyki polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Grabowska stwierdziła, że taki wyrok sądu jest oczywisty.
„Sądy w obu sprawach zgodnie uznały wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego jako oceny, opinie na temat polityki migracyjnej m.in. szefa PO Donalda Tuska i Niemiec” – przypomina portal tvp.info.
„Sądy nie mogły wydać innego wyroku”
Prof. Grabowska powiedziała, że jest dla niej dziwne, iż Helsińska Fundacja Praw Człowieka wystąpiła z takimi wnioskiem. Zwróciła uwagę, że w konstytucji RP – oprócz sformułowanego prawa do wolności, swobody wypowiedzi – znajduje się art. 54, mówiący o zakazie cenzury prewencyjnej.
– Sądy nie mogły zatem wydać innego wyroku. Stawiałyby się wówczas w położeniu organów, które prewencyjnie cenzurują coś, co zdaniem wnioskodawców mogłoby nastąpić – tłumaczyła prawniczka.
Nadmieniła ponadto, że „prawo do swobody wypowiedzi znajdujemy nie tylko w polskiej konstytucji, ale również w Karcie Praw Podstawowych UE, w przepisach Rady Europy i innych”.
„UE nie zrobiła nic, aby ucywilizować migrację”
Ekspert odniosła się również do polityki migracyjnej Unii Europejskiej, która – jej zdaniem – „stoi w rozkroku pomiędzy dwiema wartościami: z jednej strony bezpieczeństwem państw, o które ona także musi dbać”, „z drugiej zaś strony – prawami człowieka, chęcią pomocy i przyjęcia migrantów”.
– UE bardzo bała się takiej metki, że to jest „forteca Europa”, że będzie traktowana jako zamknięta. Jednak nie robiła nic, żeby ucywilizować migrację – dodała.
„Relokacja migrantów to szalony pomysł”
Grabowska kontynuowała: -„Przyjmując migrantów z relokacji na obszar państwa polskiego musielibyśmy wziąć za nich pełną odpowiedzialność”.
– Musielibyśmy ustalić, z jakiego państwa pochodzą; opłacić ewentualnie koszt wysłania ich z powrotem, jeśli nie są upoważnieni do korzystania z prawa do pobytu w Europie – stwierdziła.
Według profesor, jest to „szalony pomysł, albowiem bogate państwa chcą wysłać do Europy Środkowo-Wschodniej tych, którzy sprawiają najwięcej kłopotów i jeszcze obarczyć te państwa obowiązkiem nadzorczym wobec tych osób”.
LINK DO ARTYKUŁU – TUTAJ.













