W meczu 12. kolejki grupy D I ligi piłkarzy ręcznych drużyna UKS SMS Wybicki Kielce przegrała na własnym parkiecie z CMC Virtu Viretem Zawiercie 28:42 (18:26).
Najwięcej bramek dla gospodarzy zdobył Kacper Pawłowski – 8, natomiast w zespole ze Śląska najskuteczniejszy był Mikołaj Burlyta, autor 10 trafień.
Trener kielczan Zygmunt Kamys po spotkaniu przyznał, że różnica poziomów obu drużyn była wyraźnie widoczna.
– Jest różnica jakości, poziomu grania i celów, jakie stoją przed tymi zespołami. My jesteśmy beniaminkiem, zbudowanym z absolwentów i kilku chłopaków grających z pasji. Viret to natomiast drużyna, która jak na naszą ligę jest wysokobudżetowa, przygotowana i budowana pod awans. Wiedzieliśmy, że czekają nas bardzo trudne zawody, ale jeśli chodzi o cechy wolicjonalne, mam duże zastrzeżenia – powinniśmy dać z siebie więcej.
W następnej serii gier kielczanie zagrają na wyjeździe – we wtorek, 9 grudnia w Oławie, gdzie zmierzą się z miejscową Acaną Moto – Jelczem.













