Najbardziej wartościowymi rybami na wigilijnym stole nie są karpie, lecz śledzie.
Eksperci do spraw żywienia zachęcają, aby ryb w świątecznym czasie sobie nie żałować, jednak trzeba zwracać uwagę na ich jakość i rodzaj.
– Tradycyjny karp, który na wielu polskich stołach gości raz w roku, właśnie w wigilię jest rybą, która może nie jest najlepszą, ale też nie powinniśmy go demonizować – twierdzi Olga Chaińska, specjalista do spraw dietoterapii. Podkreśla, że karp zawiera dobre białko, witaminy z grupy B. Warto natomiast zastanowić się nad pochodzeniem karpia – większą uwagę zwrócić na to, aby był on ze sprawdzonej, ekologicznej hodowli.
– Warto też zastanowić się jak przygotowujemy karpia, bo jeżeli będzie on robiony w panierce i tłuszczu, to niekoniecznie okaże się taki zdrowy – zaznacza.
Jeśli chodzi o wartości odżywcze, polecaną rybą na wigilię jest śledź. Olga Chaińska mówi, że to bogate źródło kwasów omega3, ale też witaminy D.
– Najlepsze śledzie, to te wcześniej namoczone, ponieważ mogą posiadać duże ilości soli. Dobrze podawać je w sposób tradycyjny, a więc w oleju, także lnianym. Śledzie z pewnością spełnią swoją funkcję pod kątem zdrowotnym – podkreśla.
Popularną rybą na wigilijnym stole, która okaże się świetnym wyborem dla osób liczących kalorie, bądź poszukujących lekkostrawnych rozwiązań będzie dorsz. Jest chudą rybą, którą lubią także dzieci.
W przypadku popularnego łososia dobrze postawić na jakość. Najlepiej, aby był dziki lub certyfikowany. Olga Chaińska poleca także pieczonego w całości pstrąga jako alternatywę dla karpia, natomiast zniechęca do wyboru pangi, czy tilapii. Te ryby mają też stosunkowo mało wartości odżywczych. Jeśli chodzi o tuńczyka – tu warto uważać ze względu na ryzyko dużej zawartości rtęci.
Bez względu na rodzaj ryb, zamiast je smażyć lepiej postawić na pieczenie i gotowanie.













