Dzień Trzech Króli zamykał okres świętowania Bożego Narodzenia. Zwyczaj ten pochodzi jeszcze z czasów pogańskich, kiedy to po 12 dniach kończono zimowe świętowanie Szczodrych Godów – stąd 6 stycznia bywa nazywany Szczodrym Dniem.
– Wówczas świętowano bez przerwy, a praca w te dni miała przynosić nieszczęście domownikom. Choć zwyczaje się zmieniły, nazwa przedchrześcijańskiego święta pozostała obecna w polskiej tradycji – wyjaśnia etnolog dr Alicja Trukszyn.
I dodaje: – Święto Objawienia Pańskiego, w tradycji zapisane jako święto Trzech Króli, przypada na 12 dzień po Bożym Narodzeniu i zamyka okres świąt zimowych. Wyjątkowość tego dnia podkreślało święcenie złota, kadzidła i mirry, bo według legendy do nowo narodzonego Dzieciatka przybyli trzej mędrcy ze wschodu (dzisiaj Trzej Królowie), aby oddać mu pokłon i uznać jego boską naturę. Kościół Katolicki świętuje dzień Objawienia Pańskiego, czyli moment, w którym Bóg objawił się człowiekowi. Symbolicznymi reprezentantami rodzaju ludzkiego są Trzej Królowie, przybywający z ówczesnego pogańskiego świata. U nas święcono kredę i kadzidło, które przygotowywano z owoców jałowca, z ziół i żywicy. Poświęconą kredą pisano na drzwiach domów i stajen pierwsze litery imion Trzech Króli – K + M + B (Kacper, Melchior, Baltazar). Rozwinięcie tego skrótu bywa interpretowane w różny sposób. Inne rozwinięcie to Christus Mansionem Benedicat, czyli łacińskie życzenie Niech Chrystus błogosławi temu domowi. Wierzono bowiem, że ochroni to obejście od złych mocy i czarownic. Kadzidła używano do zabiegów magicznych i leczniczych. Okadzano nim domy i obejścia, aby zapewnić sobie ochronę przed nieszczęściami i chorobami, chorych ludzi i zwierzęta.
Najnowszym zwyczajem związanym ze świętem są orszaki Trzech Króli organizowane w wielu miastach Polski i świata. Orszak, na którego czele idą postacie związane z narodzeniem Pana Jezusa ma charakter ulicznych jasełek. Najdłuższe tradycje mają orszaki w Hiszpanii, a w Polsce zaczęto organizować je dopiero kilkanaście lat temu.













