Będziemy starali się zatrzymać umowę UE z Mercosurem, a jeśli to się nie uda – zabiegać o twarde środki ochronne dla naszych rolników – zapowiedział w Kielcach europoseł Adam Jarubas, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Choć wstępnie umowa handlowa między UE a Mercosur miała zostać zatwierdzona w grudniu minionego roku, z uwagi na protesty rolników w krajach członkowskich UE głosowanie odsunięto w czasie.
– PSL od początku był przeciwny tej umowie, stanowisko rządu w tej sprawie utożsamia się z interesami rolników i jest ono niezmiennie – przekonywał podczas konferencji prasowej w Kielcach europoseł Adam Jarubas. I relacjonował, jakie kroki obecnie podejmują w tej sprawie politycy.
– To, co dzisiaj się dzieje: polski rząd stosuje zabiegi, by uzyskać tzw. mniejszość blokującą. W środę, 7 stycznia minister Krajewski spotka się w Brukseli z komisarzami rolnictwa, handlu, cypryjską prezydencją. Będzie przekonywał do tego, że dzisiaj przede wszystkim warto zwrócić uwagę na tę różnicę standardów produkcji żywności w krajach Mercosuru i w Polsce oraz Europie – mówił.

Polityk ocenił, że nie do przyjęcia jest przyspieszanie podpisania umowy i brak gwarancji ochrony europejskiego rynku. Jako alternatywę wskazał złożenie wniosku do Trybunału Sprawiedliwości, co mogłoby odroczyć o 2-3 lata procedowanie umowy. Gdyby i to się nie udało – Polskie Stronnictwo Ludowe optuje za stworzeniem zabezpieczeń dla rolników europejskich, gdyby import produktów z krajów Mercosuru – zwłaszcza drobiu, mięsa wołowego czy cukru istotnie wpływał na rynek krajowy.
Wiceprezes PSL-u odniósł się także do trwającego od kilkunastu dni protestu rolników pod Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach, oceniając że jest on w dużej mierze motywowany politycznie.
– My utożsamiamy się z rolnikami. Wspieramy protesty, natomiast patrząc na to, kto tam się zbiera, widzimy w dużej mierze polityków PiS-u czy Konfederacji, członków Klubu „Gazety Polskiej”, natomiast najmniej jest tam rolników. W demonstracje o charakterze antyrządowym nie będziemy się włączać, natomiast utożsamiamy się z ideą i kierunkiem protestu – zaznacza.

Wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki powiedział, że polscy rolnicy nie tylko obawiają się zalania krajowego rynku produktami z Ameryki Łacińskiej, lecz utraty rynków zbytu. Podkreślił, że propozycje PSL-u w tej sprawie mają zabezpieczyć polskich rolników przed ewentualnymi niekorzystnymi konsekwencjami zawarcia umowy z Mercosurem.
Politycy PSL-u odnieśli się także do pomysłu marszałka województwa świętokrzyskiego dotyczącego budowy nowego biurowca urzędu marszałkowskiego. O takim pomyśle informowała Polska Agencja Prasowa pod koniec ubiegłego roku. Urząd ogłosił konkurs na koncepcję rozbudowy swojej siedziby – planowany obiekt ma liczyć około siedmiu kondygnacji i 10 tys. m kw. powierzchni użytkowej, z częścią biurową, konferencyjną oraz salą obrad sejmiku.
– To zła decyzja. Z jednej strony sejmik odmawia ministerstwu przejęcia teatru i wygenerowania oszczędności dla województwa na poziomie 12 mln zł rocznie, z drugiej brakuje pieniędzy na inwestycje drogowe, w tym potrzebną obwodnicę Brzezin i Radkowic. Inwestycja w biurowiec kosztujący ponad 100 mln zł, która zwróciłaby się najprędzej za 20 lat, to wyłącznie ambicja pani marszałek, a nie realne potrzeby województwa – ocenił europoseł Adam Jarubas.


















