Radni powiatu koneckiego wyrazili zgodę na zwolnienie z pracy Kamila K., samorządowca oskarżonego w sprawie tzw. „afery jaskółkowej”. Decyzja zapadła podczas sesji Rady Powiatu Koneckiego i była odpowiedzią na wniosek Lasów Państwowych, które zwróciły się do radnych o umożliwienie rozwiązania z nim umowy o pracę.
Jak wyjaśnił starosta konecki Grzegorz Piec, głosował za wyrażeniem zgody, ponieważ – jego zdaniem – sprawa nie miała związku z wykonywaniem mandatu radnego.
– Lasy Państwowe argumentowały swój wniosek likwidacją stanowiska pracy. Uznałem, że nie koliduje to z funkcją radnego. Gdyby istniało ryzyko, że ktoś chce go zwolnić za działalność samorządową, głosowałbym przeciw – powiedział starosta.
Jednocześnie Grzegorz Piec zaznaczył, że stawiane Kamilowi K. zarzuty jego zdaniem wykluczają możliwość pracy w instytucjach związanych z ochroną przyrody i gospodarką leśną.
Od sprawy afery związanej z zabiciem jaskółek odcina się natomiast Nadleśnictwo Barycz. Nadleśniczy Wojciech Bomba poinformował, że wniosek skierowany do rady miał wyłącznie podłoże ekonomiczne i nie był związany z toczącym się postępowaniem. Odmówił dalszego komentarza.
Sprawa, określana jako „afera jaskółkowa”, dotyczy wydarzeń z lipca ubiegłego roku. Na terenie Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Umianowicach zniszczono wówczas kilkadziesiąt gniazd jaskółek, co doprowadziło do śmierci około 70 ptaków, w tym piskląt. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Kielcach złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawę bada policja i prokuratura.
Czterem zatrzymanym pracownikom, w tym dwóm osobom na stanowiskach kierowniczych – Kamilowi K. i Mateuszowi Ch. postawiono zarzuty.
Kamil K., radny powiatu koneckiego, usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego oraz sprawstwa polecającego w związku ze zniszczeniem około 22 gniazd i zabiciem około 70 jaskółek.
W następstwie postawionych zarzutów Kamil K., stracił funkcję skarbnika Prawa i Sprawiedliwości w województwie świętokrzyskim, a następnie został wykluczony z partii. Przestał również pełnić funkcję wicedyrektora Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych.
W Nadleśnictwie był zatrudniony od 8 lat. Przez ostatnie półtora roku czyli gdy był zatrudniony w Zespole Parków Kamil K. przebywał na bezpłatnym urlopie.












