Polska 2050 wybierze dziś swojego przewodniczącego. W drugiej turze zmierzą się minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. O funkcję przewodniczącego ubiegał się również świętokrzyski poseł Rafał Kasprzyk. Teraz swoje poparcie przekaże szefowej resortu klimatu i środowiska.
– Ryszard Petru już w sobotę powiedział, że w drugiej turze zagłosuje na Paulinę Hennig-Kloskę, ja zrobiłem to wczoraj, Joanna Mucha również jasno i stanowczo opowiedziała się za minister klimatu i środowiska. Sytuacja matematycznie wygląda tak, że wygrywa Paulina Hennig-Kloska. Wybory jednak dopiero przed nami, rządzą się swoimi prawami i zawsze może pojawić się jakaś niespodzianka – zauważa parlamentarzysta.
Rafał Kasprzyk nie obawia się podziału partii na zwolenników jednej, czy drugiej kandydatki.
– Absolutnie konieczna jest współpraca w przyszłym zarządzie dla dobra Polski 2050 i dla dobra naszego kraju. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś będzie stawiał wyżej swoje prywatne interesy i możliwe funkcje w rządzie ponad to, co demokratycznie zdecydują nasi wyborcy. Myślę, że obie kandydatki są tak odpowiedzialnymi osobami, iż nie wątpliwości, że taka współpraca będzie kontynuowana – zwraca uwagę Rafał Kasprzyk.
Wyniki wyborów poznamy dziś (poniedziałek, 12 stycznia) po godzinie 22.00. Poprzedni przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia zrezygnował z funkcji przewodniczącego partii.














