Przygotowania do decydującej części sezonu nabierają tempa w Kazimierzy Wielkiej. Futsaliści KKF Motus odbyli w poniedziałek (12 stycznia) drugi w tym roku trening, kontynuując pracę rozpoczętą na początku roku.
Trener KKF Motus Andrzej Musiał zaznacza, że pierwsza część sezonu była dla drużyny bardzo wymagająca, ale też dała solidne podstawy do dalszej pracy.
– Chłopaki dostali chwilę odpoczynku, bo runda była naprawdę trudna. Oczekiwania zostały w dużej mierze spełnione, choć dla mnie to wciąż za mało. Wróciliśmy do treningów, trenujemy bardzo mocno i chcemy się rozwijać. Mamy mieszankę młodych, swoich chłopaków oraz doświadczonych zawodników i wierzę, że druga runda pokaże, w którym miejscu naprawdę jesteśmy – powiedział trener KKF.
W trakcie przygotowań sztab szkoleniowy zamierza położyć duży nacisk na poprawę gry defensywnej oraz zgranie zespołu.
– W pierwszej rundzie mieliśmy momenty, w których obrona nie funkcjonowała tak, jak byśmy chcieli. Do tego część zawodników jest nowa w futsalu, więc potrzebujemy czasu i treningów. Pracujemy nad tym i wierzę, że będzie to widoczne w lidze – dodał Musiał.
Istotnym elementem budowy zespołu jest również wprowadzanie młodzieży. W ostatnim czasie do treningów pierwszej drużyny dołączyli zawodnicy zespołu U-19, którzy dobrze zaprezentowali się w rozgrywkach młodzieżowych.
– To wdzięczny materiał do pracy. Każdy z nich ma swoje atuty i chcemy je wykorzystać. Dwóch chłopaków dostało już szansę w sparingu i naprawdę nie było widać, że to ich pierwsze kroki na tym poziomie – podkreślił trener.
Sytuację zespołu po rundzie jesiennej podsumował również prezes KKF Adrian Koper, który jasno określa priorytety klubu.
– Naszym głównym celem jest dawanie radości kibicom i budowanie drużyny w oparciu o szkolenie młodzieży. Po rundzie jesiennej zajmujemy czwarte miejsce i chcielibyśmy, żeby gorzej już nie było. Mierzymy siły na zamiary. Budujemy markę klubu stopniowo i wiemy, z jakimi kosztami wiążą się występy na najwyższym poziomie – powiedział prezes Koper.
Sternik kazimierskiej drużyny nie ukrywa jednak, że w przypadku sukcesu sportowego klub nie zamknie się na ambitniejsze cele.
– Jeżeli wynik sportowy będzie nas predysponował do walki o coś więcej, na pewno nie będziemy się od tego uchylać. Wiemy jednak, że przeskok finansowy między ligami jest ogromny. Dlatego działamy rozsądnie i długofalowo – dodał.
KKF Motus Kazimierza Wielka plasuje się obecnie na 4. miejscu w ligowej tabeli z 17 „oczkami”. Pierwszą kolejkę po przerwie futsaliści spędzą na pauzie, a do gry wrócą na przełomie stycznia i lutego domowym spotkaniem z Gwiazdą Ruda Śląska.

















