„Pismo święte”, bajki, poradniki, ale również inwentarz. Siedem książek pochodzących z kolekcji Muzeum Wsi Kieleckiej, powróciło po profesjonalnej konserwacji.
Dr Wioletta Brzezińska-Marjanowska, kierownik muzealnego działu konserwacji zbiorów wyjaśnia, że publikacje pochodzą z końca XIX i początku XX wieku. Różnorodna jest nie tylko ich tematyka, ale także technika ich wykonana oraz objętość. Wymagały podjęcia skomplikowanych prac.
– Każda z nich została poddana konserwacji częściowo zachowawczej, częściowo pełnej, jeżeli taka była wymagana. Na początku wszystkie zostały oczyszczone. Oczyszczone je mechanicznie, ręcznie, ale część z nich została poddana kąpieli wodnej – opisuje.
To był wstęp do dalszych działań.
– Przy części wykonano uzupełnienie ubytków, przedarć, które wpływały na niestabilną konstrukcję i które mogły powodować pogarszanie stanu zachowania tej książki. Na zakończenie została wykonana konserwacja zachowawcza, estetyczna – wyjaśnia konserwator.
Książki odzyskały świetność, ale prace zostały tak wykonane, że widać ingerencję konserwatora. Dr Wioletta Brzezińska-Marjanowska wskazuje na przykład płóciennej okładki inwentarza.
– Tu została wykonana renowacja estetyczna. Pani konserwator zastosowała taki zabieg uzupełniania tego płótna nowym kawałkiem, że nie emituje oryginału, ale odróżnia się tak, aby odbiorca wiedział, że to jest element wtórny – tłumaczy.
Konserwację przeprowadziła firma zewnętrzna. Jak mówi dr Wioletta Brzezińska-Marjanowska, to konieczność.
– W pracowni konserwacji zabytków MWK przeprowadzamy regularnie takie prace, ale są to tylko konserwacje zachowawcze, mające na celu zapobieganie destrukcji tych obiektów. Ponieważ jednak nie mamy konserwatorów papieru w swoim zespole, bardziej specjalistyczne zadania zlecamy na zewnątrz, osobom, które się tym zajmują – wyjaśnia.
Każdego roku Muzeum Wsi Kieleckiej oddaje w ręce specjalistów około 10 książek ze swoich zbiorów.























