W środę (14 stycznia) mija 82. rocznica zbrodni popełnionej na mieszkańcach Ostrowca Świętokrzyskiego. 14 stycznia 1944 roku hitlerowscy żołnierze w odwecie za zabicie przez partyzantów jednego z Niemców rozstrzelali dziewięciu mieszkańców miasta.
W tamtych czasach obowiązywało prawo, że za jednego zabitego Niemca rozstrzeliwanych było 10 Polaków, przypomina proboszcz parafii św. Michała ksiądz Jan Sarwa.
– Tu rozstrzelano dziewięć osób, między nimi znalazł się harcerz hufca ostrowieckiego, Stanisław Kasiński, pseudonim „Dog”, ale także inne osoby, które stały się niewinnymi ofiarami Niemców.
Kapłan podkreślał, że to wydarzenie powinno być przestrogą dla współczesnych.
– Pamiętamy o tamtej zbrodni, ale też zadbajmy o to, aby nigdy więcej podobne sytuacje się nie powtarzały. Musimy dbać o pokój w kraju i na świecie, ale też we własnych sercach.
Ostrowczanie w 1944 roku zostali rozstrzelani na Placu Bankowym, czyli obecnej ulicy Okólnej. Egzekucja zatrzymanych podczas łapanki, była zemstą za zabicie niemieckiego oficera, do którego doszło 14 stycznia 1944 roku. Pomnik poświęcony ofiarom został odsłonięty w 1959 roku. Pierwotnie obelisk stał tuż przy murze, przy którym wykonano egzekucję. Był to budynek dawnej plebanii parafii św. Michała, obecnie wyburzony.



















