Nawet 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła, gdyby powiódł się atak cybernetyczny na Polskę z końca 2025 r. – poinformował w czwartek premier Donald Tusk. Jak dodał, atak ten mógł zdezorganizować pracę farm wiatrowych i dwóch elektrociepłowni, choć miał on charakter lokalny.
Premier Tusk podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował o atakach cybernetycznych na infrastrukturę energetyczną Polski, które miały miejsce pod koniec 2025 r.
– Nie były przesadnie masywne i nie dotyczyły np. systemów przesyłowych, ale mogły zdezorganizować pracę farm wiatrowych i dotknęły także dwóch elektrociepłowni (…) Ich charakter był lokalny – powiedział szef rządu. Jak dodał, istnieją przypuszczenia, że atak był przygotowywany od „wielu, wielu tygodni”.
Tusk podkreślił, że ludzie i systemy państwa zadziałały dobrze i nie doszło m.in. do blackoutu. – Gdyby ten atak się powiódł, gdyby wszystko to, co zorganizowano było skuteczne, to nawet do 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła – powiedział premier.












