Ronda im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz im. Jerzego Giedroycia to jedne z najważniejszych elementów układu komunikacyjnego Kielc. Tak było dekady temu, tak jest obecnie. Oba ronda od początku były nowatorskimi rozwiązaniami. A niewykluczone, że jedno z nich było pierwszym rondem turbinowym w Polsce.
Kielce. Rondo im. Jerzego Giedroycia
Zostało wybudowane na przełomie lat 50. i 60. minionego wieku w miejsce skrzyżowania ulic Żytniej, biskupa Kaczmarka, Ogrodowej i Paderewskiego. Warszawa, Piotrków, Kraków – takie znaki przez wiele lat znajdowały się na rondzie wskazując kierowcom wyjazdy z Kielc.
– Od momentu wybudowania tego ronda układ komunikacyjny miasta w tym miejscu w zasadzie się nie zmienił. Poszerzono jedynie ulice Żytnią i Ogrodową. Było to konieczne ze względu na zwiększający się ruch pojazdów spowodowany między innymi budową kolejnych kamienic przy ulicy Żytniej, osiedla mieszkaniowego przy ulicy Chęcińskiej, czy też halą widowiskowo-sportową. Generalnie przez ponad pół wieku zmieniło się niewiele jeśli chodzi o układ ulic. A to oznacza, że kiedy go projektowano zrobiono to z myślą o rozwoju miasta – mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
W 2013 roku wybudowano natomiast tzw. węzeł Żytnia zlokalizowany u zbiegu ulic Armii Krajowej, Żelaznej, Grunwaldzkiej i Żytniej.
Kielce. Rondo im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego
Zostało wybudowane prawdopodobnie na przełomie lat 60. i 70. minionego wieku. Imieniem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego rondo zostało nazwane w 2000 roku. Łączy ulice Okrzei, 1 Maja, Czarnowską, Paderewskiego i Aleję IX Wieków Kielc. W istotny sposób zostało przebudowane na początku drugiej dekady XXI wieku w ramach budowy tzw. węzła Żelazna.
W latach 60. i 70. ubiegłego stulecia, co widać na archiwalnych zdjęciach, znajdujące się na rondzie znaki kierowały kierowców ulicą Okrzei w stronę Warszawy, Aleją IX Wieków Kielc do Opatowa, a ulicą Paderewskiego do Buska-Zdroju. Przez dekady rondo było więc bardzo istotnym elementem układu komunikacyjnego Kielc.
– To rondo w znaczący sposób zmieniło wygląd tej części Kielc. Dawne ulice Piotrkowska czy nieistniejąca już Starowarszawskie Przedmieście w pewnym stopniu zostały zastąpione przez wybudowaną w latach 60. XX wieku Aleję IX Wieków Kielc. Przez dziesięciolecia ulice te stanowiły jednak połączenie chociażby z Rynkiem i dworcem kolejowym oraz zapewniały wyjazd ze śródmieścia Kielc. Wówczas ulicę Czystą, obecnie Paderewskiego, z Piotrkowską, która wiodła wtedy niewielkim mostem nad Silnicą, a także ulicę 1 Maja łączyło skrzyżowanie, a nie rondo – opowiada Krzysztof Myśliński.
Pierwsze rondo turbinowe… w Polsce?

Czy rondo im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, przebudowane w ramach budowy tzw. węzła Żelazna, było pierwszym rondem turbinowym w Kielcach? Okazuje się, że prawdopodobnie nie. W 2019 roku, kilka lat po zakończeniu budowy tzw. węzłów Żelazna i Żytnia, Radio Kielce informowało, że z archiwalnych zdjęć przedstawiających rondo im. Jerzego Giedroycia można wywnioskować, iż ponad pół wieku temu w Kielcach było rondo turbinowe.
Wspólnie z inżynierami Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach oraz Krzysztofem Myślińskim, pracującym wówczas w Muzeum Historii Kielc, przeanalizowaliśmy wykonane w latach 60. minionego wieku fotografie przedstawiające rondo u zbiegu ulic Żytniej, biskupa Kaczmarka, Ogrodowej i Paderewskiego.
– Historia często zaskakuje. Jak się okazuje rondo Herlinga-Grudzińskiego, które uważa się za pierwsze rondo turbinowe w stolicy województwa świętokrzyskiego, najwyraźniej wcale nie było pierwsze – powiedział wówczas Radiu Kielce Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy kieleckiego MZD, który wraz z inżynierami tej instytucji przeanalizował archiwalne zdjęcia. – Patrząc na pasy, jakie są namalowane na jezdni ronda im. Jerzego Giedroycia, widać ewidentnie, że zastosowano ideę ronda turbinowego. Charakterystyczną cechą takiego rozwiązania są namalowane linie ciągłe, które mają uniemożliwiać zmianę pasa ruchu na samym rondzie. Z tego zdjęcia można również odczytać, że główna oś komunikacyjna na tym rondzie była taka jak obecnie, a więc Żytnia – Ogrodowa. Być może w Kielcach było więc pierwsze rondo turbinowe w Polsce.
– Nigdy nie patrzyłem na archiwalne zdjęcia z punktu widzenia układu komunikacyjnego, inżynierii ruchu drogowego. Zaciekawiła mnie jednak ta historia i przejrzałem zbiory Muzeum Historii Kielc. Znalazłem kilka fotografii tego ronda z lat 60. XX wieku. Na zdjęciu autorstwa Jerzego Kamody, wykonanym w 1962 roku, widzimy, że rondo ma taki układ, jak obecnie – mówił w 2019 roku Radiu Kielce Krzysztof Myśliński. – Skąd pomysł takiego rozwiązania? Czy sprawdziło się ono w praktyce? Tego nie wiemy. Pewne jest jednak, że w pierwszej połowie lat 60. minionego stulecia to rondo miało przez jakiś czas charakter ronda turbinowego – dodał.









































