Bezpieczny dystans i noga z gazu – o tym powinni pamiętać kierowcy zimą – podkreślają eksperci.
Jak mówi kierowniczka Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego Maria Dąbrowska-Loranc, należy dostosować prędkość do warunków, ale, jak sama obserwuje, wielu kierowców o tym pamięta:
– Odpowiedzialny kierowca powinien zdawać sobie z tego sprawę, że to są inne warunki, niż przez większość roku i w poprzednich latach też. Trzeba pamiętać i chyba większość kierowców zdaje sobie sprawę, że warunki są pogorszone – trochę nogę z gazu zdejmują i jeżdżą wolniej – dodaje Maria Dąbrowska-Loranc.
Zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie Tomasz Matuszewski podkreśla, że bardzo ważne jest pilnowanie odstępów, także jeżeli chodzi o to, co jest po bokach samochodu. Zahaczenie o muldy śnieżne może spowodować utratę kontroli nad torem jazdy.
Jeżeli chodzi o odstępy między pojazdami, to -według Tomasza Matuszewskiego- kierowcy jeżdżą zbyt blisko siebie – jeżeli któryś zacznie hamować, kolejni skończą swoją jazdę na nim.
Droga hamowania na śniegu może być dwukrotnie dłuższa, niż na suchej nawierzchni. W przypadku oblodzenia może być dłuższa nawet czterokrotnie.













