Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Kielcach ponad 640 razy interweniowali tej zimy pomagając osobom bezdomnym. Ponad 40 z nich wymagało pomocy: przewiezienia do ośrodka interwencyjno-terapeutycznego, przekazania do zespołu ratownictwa medycznego, do schroniska i policyjnej izby zatrzymań – informuje Bogusław Kmieć, rzecznik Straży Miejskiej w Kielcach.
– Jedna osoba była w stanie wychłodzenia. Tego mężczyznę pogotowie ratunkowe zawiozło na szpitalny oddział ratunkowy. Spotkaliśmy też kilka osób, które potrzebowały pomocy lekarskiej, bo np. miały rozbitą głowę, czy skarżyły się na zawroty głowy. Strażnicy miejscy są też ratownikami medycznymi, ale w przypadku poważniejszych dolegliwości wzywamy pogotowie ratunkowe – mówi Bogusław Kmieć.
Codziennie strażnicy miejscy patrolują kilkadziesiąt miejsc, w których przebywają osoby bezdomne.
– To np. pustostany, których w Kielcach jest sporo. Są to także altany działkowe, śmietnikowe, stare garaże, czy piwnice domów. Ostatnio otrzymaliśmy też informację, że nad zalewem kieleckim pojawił się jakiś szałas, w którym ktoś przebywa. To właśnie tego typu miejsca odwiedzamy stale i codziennie – dodał Bogusław Kmieć.
Straż miejska apeluje, by nie przechodzić obojętnie wobec potrzebujących i bezdomnych, szczególnie kiedy na zewnątrz silny mróz. Gdy zauważymy osobę, która potrzebuje pomocy należy dzwonnic pod numer telefonu 986 lub 112.













