Czy bóbr ma szansę wygrać z wilkiem lub niedźwiedziem? Jak najbardziej – przynajmniej jeżeli chodzi o plebiscyt na zwierzę 2026 roku. Na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska można zagłosować na jeden z 12 zaproponowanych przez ekspertów gatunków.
O tytuł zwierzęcia roku rywalizuje sześć gatunków ssaków. To ryś europejski, niedźwiedź brunatny, bóbr europejski, wilk szary, chomik europejski oraz łoś euroazjatycki. Drugą pod względem liczebności grupą są ssaki. Możemy zagłosować na żurawia, zimorodka oraz wodniczkę. Ta ostatnia to mały, bardzo rzadki ptak śpiewający. Po jednym kandydacie na zwierzę roku mają gady, których reprezentantem jest żółw błotny; ryby, gdzie głosować możemy na węgorza europejskiego oraz owady – tu szansę ma nadobnica alpejska – niebieski chrząszcz o bardzo długich czółkach.
Doktor Jarosław Sułek, ornitolog i wiceprezes Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody w Kielcach mówi, że wybór jest trudny. On sam ma dwa typy – jednym jest żuraw.
– To piękny, duży ptak, łatwy do rozpoznania o przepięknym głosie. Jeżeli chodzi o ssaki, to wybrałbym chomika europejskiego. To bardzo ciekawy gatunek, który jeszcze 40 lat temu był pospolity – tłumaczy.
Dziś chomik europejski jest bardzo rzadki.
Dr Jan Reklewski, dyrektor Świętokrzyskiego Parku Narodowego mówi, że jego wyborem byłby bóbr.
– W dobie zmian klimatu ma wielką rolę jako gatunek, jeżeli chodzi o stabilizowanie przepływu wód na naszych ciekach wodnych, więc ja osobiście oddałbym głos na bobra. On jest obecny u nas w parku, ale nie jest naszym flagowym zwierzęciem – tłumaczy.
Głosować można do 31 stycznia. Warto dodać, że w ubiegłym roku w plebiscycie wygrał bocian biały.














