W Stadninie Koni Michałów rozpoczął się sezon wyźrebień. Jako pierwsze na świat przyszły dwie klaczki.
Monika Słowik, prezes Stadniny Koni Michałów, informuje, że pierwsza wyźrebiła się klacz Augusta, urodzona w 2012 roku. Ósmego stycznia urodziła klaczkę po ogierze Elaren, wyhodowanym w Michałowie. Tydzień później, szesnastego stycznia, urodzona w 2018 roku Anielka została mamą klaczki, której ojcem jest ogier Fager. Co ciekawe, Augusta i Anielka to matka i córka.
– To pierwsza w naszej stadninie potomkini ogiera Fager. Zastanawiamy się nawet, czy nie jest to pierwsza córka tego ogiera w Polsce, a być może także w Europie. Jedna z klaczek jest maści gniadej, a córka Anielki będzie siwa – mówi Monika Słowik.
Oba źrebięta są zdrowe, klacze prawidłowo je karmią, a pierwsze spacery na świeżym powietrzu mają już za sobą. Większość klaczy źrebi się w nocy lub nad ranem, dlatego w tym okresie uruchamiany jest dodatkowy dyżur masztalerza – opiekuna koni.
Opieka obejmuje również moment pierwszego wyprowadzania klaczy z potomkiem na plac przed stajnią. Chodzi o to, aby źrebię nauczyło się rozpoznawać matkę po głosie, a następnie – gdy źrebiąt jest więcej – socjalizowało się w grupie, ucząc się współżycia w stadzie oraz hierarchii.
– W tym sezonie szczególne emocje wiążą się z przyszłym potomstwem dwóch ogierów – mówi Jerzy Białobok, wiceprezes stadniny.
– Pierwszy to Fager, sprowadzony z Izraela, reprezentujący bardziej egipski typ konia arabskiego. Drugi to Paris, po którym już mamy dobre źrebięta. Koń ten został sprzedany dwa lata temu na aukcji, i trafił do prywatnego hodowcy w Polsce, dzięki czemu nadal może być wykorzystywany w krajowej hodowli. Na potomstwo tych ogierów czekamy z dużą ciekawością – podkreśla Jerzy Białobok.
Choć wygląd źrebiąt jest ważny, hodowcy podkreślają, że najważniejsze jest zdrowie i poprawna budowa. – Czasami średnia klacz potrafi urodzić wybitne źrebię, a bardzo utytułowana – potomstwo mniej urodziwe – mówi Monika Słowik.
– Staramy się hodować konie przeznaczone do udziału w pokazach. Takich wydarzeń jest bardzo wiele. Są to pokazy krajowe i międzynarodowe, w tym czempionaty Europy i świata oraz Puchar Narodów. Szczególną satysfakcję daje sytuacja, gdy klacz, po której nie spodziewaliśmy się wyjątkowego potomstwa, rodzi najpiękniejsze źrebię danego roku. Trzeba jednak pamiętać, że takie źrebię należy jeszcze odpowiednio odchować, wytrenować i zaprezentować – dodaje prezes stadniny w Michałowie.
Źrebięta urodzone w tym roku będą przygotowywane do pierwszych pokazów już w styczniu przyszłego roku. Najpierw czekają je krajowe imprezy w Białce, Tarnowie i Janowie, a następnie ewentualne wyjazdy zagraniczne.

– Oceniana jest nie tylko budowa i ruch, ale także psychika konia – podkreśla Monika Słowik. – Koń pokazowy musi chcieć współpracować z człowiekiem i dobrze znosić trening oraz zmiany otoczenia.
Imiona źrebiąt nadawane są według ściśle określonych zasad. – Muszą zaczynać się na tę samą literę co imię matki i nie mogą się powtarzać. Niektóre imiona wybitnych koni są zastrzeżone – informuje Jerzy Białobok. – W Michałowie imionami tradycyjnie zajmują się kobiety, a główną rolę odgrywa hodowczyni Magdalena Helak, ale pomysły podsuwają wszyscy pracownicy, a kiedyś nawet młodzież szkolna Jeśli ktoś zaproponuje wyjątkowo trafne imię, szczególnie na literę E – bo w stadninie jest najwięcej klaczy na tę literę, może zostać symbolicznym „rodzicem chrzestnym” konia – dodaje.
Funkcjonuje także specjalny zeszyt imion, w którym wykreślane są nazwy już wykorzystane lub zastrzeżone przez księgę stadną.
Jak podkreśla wiceprezes stadniny, przyroda zazwyczaj reguluje proporcje płci i najczęściej rodzi się ich po równo. Zdarzają się jednak lata, gdy rodzi się więcej klaczek lub ogierków.
– Ja osobiście wolę, gdy rodzi się więcej klaczek, bo łatwiej wybrać przyszłe matki stada. Selekcja ogierów jest znacznie ostrzejsza – zaznacza Jerzy Białobok.
Sezon wyźrebień w Michałowie dopiero się rozpoczął i potrwa do maja. W tym roku spodziewanych jest blisko 80 źrebiąt, z czego 68 będzie końmi czystej krwi arabskiej. Wśród klaczy źrebnych znajdują się także klacze półkrwi tarantowatej, czyli konie nakrapiane, oraz kuce.
Michałów, stadnina koni. Anielka, druga z wyźrebionych klaczy. / Fot. Marta Gajd-Kruk – Radio Kielce
Michałów, stadnina koni. Anielka, druga z wyźrebionych klaczy. / Fot. Marta Gajd-Kruk – Radio Kielce
Michałów, stadnina koni. Anielka, druga z wyźrebionych klaczy. / Fot. Marta Gajd-Kruk – Radio Kielce


















