Umowa Unii Europejskiej z Mercosurem została skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Politycy z województwa świętokrzyskiego zgodnie przyznają, że to dobry krok, choć wśród prawicy dużego entuzjazmu nie ma. Przedstawiciele partii rządzących liczą, że Polska zyskała czas na walkę o interes polskiego rolnika.
O odesłaniu umowy zdecydował wczoraj (środa 21 stycznia) Parlament Europejski, przyjmując wniosek w tej sprawie, którego inicjatorami byli polscy deputowani na czele z Krzysztofem Hetmanem z PSL, co podkreśla w rozmowie z Radiem Kielce europoseł Adam Jarubas, wiceszef tej partii.
– Byłem jednym z sygnatariuszy tego wniosku, który przegłosowano. Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, ale to oczywiście jeden z etapów dalszej walki o uczciwe warunki konkurencji, o bezpieczeństwo konsumentów. Przed nami wiele głosowań. Najpewniej ta procedura zostanie przedłużona, ale zwolennicy umowy nie odpuszczą. Rozpoczyna się mocny proces negocjacji – ocenia.

Przedstawiciele innych partii w polskim rządzie wierzą, że wypracowany czas pozwoli zabezpieczyć interesy polskich rolników. Poseł Lucjan Pietrzczyk z Koalicji Obywatelskiej uważa, że skierowanie umowy do TSUE można potraktować jako sukces polskiego rządu.
– Bardzo się cieszę, że tak się zdarzyło, ponieważ cały czas byliśmy na „nie” dla tej umowy, podnosząc uzasadnione wątpliwości. Teraz wszystko w rękach TSUE. Wierzę, że zweryfikuje on umowę, która nie jest dla Polski korzystna – podkreśla.

Andrzej Szejna, poseł Nowej Lewicy ocenia, że przekazanie umowy do TSUE to szansa, którą należy wykorzystać m.in. na twarde negocjacje.
– Przede wszystkim jest czas na to, żeby zbudować przez Polskę mniejszość blokującą, albo dokonać takich modyfikacji umowy, by była ona korzystna dla polskich rolników i producentów rolnych. Oczywiście musimy dokonać takich zmian, by spowodować, że dopływ nowych produktów nie będzie zagrażał naszemu rolnictwu – zaznacza.

Z kolei przedstawiciele prawicy na przyszłość umowy z krajami Mercosur patrzą mniej optymistycznie. Senator Krzysztof Słoń z Prawa i Sprawiedliwości ocenia, że skierowanie umowy do trybunału jest dobrym kierunkiem, jednak niekoniecznie wpłynie na jej zablokowanie.
– Mercosur wydaje się w tej chwili nie do zatrzymania, tym bardziej, że najwięksi gracze Unii Europejskiej, w tym Niemcy, są żywo zainteresowani, by umowa ta jak najszybciej funkcjonowała. Głosowanie w Parlamencie Europejskim nie jest w pełni satysfakcjonujące, bo tylko na chwilę odsuwa widmo podpisania tej umowy – komentuje.

Poseł Michał Wawer z Konfederacji także sądzi, że na skutek głosowania w unijnym parlamencie umowa z Mercosurem jest jedynie odwleczona w czasie.
– Chyba nikt się nie spodziewa, że trybunał na wniosek parlamentu będzie gorliwie blokował umowę. Natomiast to, że ten wniosek udało się przegłosować jest oczywiście dobrą wiadomością. To jednak nie usprawiedliwia bierności rządu polskiego. Polska jako państwo członkowskie ma prawo złożyć skargę na niezgodność porozumienia do TSUE i rząd powinien to zrobić już tydzień temu, tymczasem takie kroki nie są planowane. Polska powinna działać na własną rękę, nie oglądać się na europosłów – ocenia.

Większość w Parlamencie Europejskim za odesłaniem umowy do TSUE była niewielka, przeważyło 10 głosów. Decyzja ta może opóźnić ratyfikację dokumentu w unijnym parlamencie, bo deputowani będą zapewne zwlekać z głosowaniem nad całą umową do czasu orzeczenia TSUE. Ten może ogłosić swoją opinię nawet i za dwa lata.
Są też głosy, które mówią, że bez czekania na Trybunał, porozumienie może być tymczasowo stosowane. To może doprowadzić do kolejnych rolniczych protestów.















