Chcą tego radni z Opola i Częstochowy. Pomysł popierają również świętokrzyscy przedsiębiorcy. Chodzi o tak zwany Szlak Staropolski, czyli drogę ekspresową S46, która biegłaby od Kudowy na granicy z Czechami poprzez Opole, Częstochowę, Kielce, Lublin aż do Włodawy na wschodniej granicy Polski.
Pomysł budowy S46 jako przedłużenia istniejącej drogi krajowej powstał na początku lat dwutysięcznych. Trasa w założeniu ma być alternatywą dla autostrady A4. Wtedy jednak oceniono, że koszty budowy nie byłyby adekwatne do potencjalnych korzyści.
Po wielu latach do koncepcji powrócili samorządowcy z Częstochowy oraz Opola, którzy pod koniec 2025 roku zaczęli lobbować za budową nowej ekspresówki. Jako pierwsi stanowisko w tej sprawie przyjęli radni z Częstochowy.
– To przede wszystkim szansa na rozwój i poprawę bezpieczeństwa – podkreśla w rozmowie z Radiem Kielce Marcin Biernat, przewodniczący rady miasta w Częstochowie.
– Mamy świadomość, że 85 proc. populacji Polski mieszka poniżej linii Poznań-Warszawa. Między autostradą A4 oraz A3 brakuje takiego korytarza, który łączyłby miasta o charakterze wojewódzkimi – tłumaczy.

Jednocześnie Marcin Biernat przyznaje, że ma świadomość, że powstanie drogi nie jest ujęte w rządowych planach budowy dróg krajowych. Stwierdza jednak przy tym, że nadzieją na realizację projektu mogą być pieniądze z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, który dopuszcza wykorzystanie dofinansowania nie tylko na budowę schronów, ale też rozwój komunikacji i logistyki.
– Mamy w Opolu dużą logistyczną bazę wojskową. Po drodze w Częstochowie znajduje się huta, która jest określona jako przedsiębiorstwo o znaczeniu strategicznym. W związku z tym pojawia się tu mocny argument za poprawą naszych zdolności obronnych – zwraca uwagę radny z Częstochowy.
Za powstaniem trasy opowiedział się również prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski. Do tego grona dołączył też Świętokrzyski Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Filip Kułanowski, wiceprezes organizacji przekonuje, że S46 to nie tylko poprawa komunikacji i bezpieczeństwa przejazdów między Kielcami, a Śląskiem, ale też pobudzenie rozwoju gospodarczego regionu świętokrzyskiego.
– Nie jesteśmy naiwni. Wiadomo, że ten projekt nie zaistnieje ani dzisiaj, ani jutro. Myślę jednak, że w kontekście rozpoczęcia budowy S74 przez Kielce, czy planów dalszej rozbudowy S73 w kierunku Łodzi jest to dobry moment aby wdrożyć kolejny duży plan komunikacyjny dla regionu. Liczymy, że kieleccy radni przyjmą wspólne stanowisko ponad podziałami partyjnymi w tej sprawie. Z podobnym apelem zwróciliśmy się też do sejmiku. Myślę, że i tu pojawi się jakiś konsensus. To da nam podstawę by lobbować dalej za tym projektem w Warszawie – mówi.

Na apel Świętokrzyskiego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców odpowiedzieli kieleccy radni Koalicji Obywatelskiej. Michał Piasecki szef klub KO informuje, że na najbliższej sesji 12 lutego przedstawiona zostanie rezolucja zachęcającej władze Kielc do poparcia planów budowy drogi.
– Przygotowaliśmy rezolucję, w której popieramy starania o wpisanie tej inwestycji do przyszłościowych planów – mówi.
Agata Wojda, prezydent Kielc nie ukrywa, że też jest zwolenniczką budowy nowe trasy ekspresowej. Zapowiada przy tym, że planuje razem z włodarzami Opola i Częstochowy wystosować wspólne stanowisko w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury o uwzględnienie przedsięwzięcia w planach inwestycyjnych po roku 2030.
– Jesteśmy głęboko zainteresowania, aby taka inwestycja znalazła się w rządowych planach budowy dróg. Jest to powrót do koncepcji Szlaku Staropolskiego, który z punktu widzenia rozwoju infrastruktury regionalnej ma duże znaczenie dla Kielc – dodaje.
Lobbing Kielc, Częstochowy i Opola wydaje się niezbędny, by droga ekspresowa S46 przestała być jedynie koncepcją. W listopadzie 2025 roku, na łamach Portalu Samorządowego, Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury poinformował, że inwestycja na razie nie jest ujęta w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych. Program obowiązuje do 2030 roku, z perspektywą do 2033 r.










