36 lat służby i tysiące interwencji – Zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej starszy brygadier Marcin Machowski przechodzi na emeryturę. We wtorek (27 stycznia) odbyła się uroczysta zbiórka w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Kielcach.
St. bryg. Marcin Machowski swoją służbę rozpoczął w 1989 roku jako kadet w Szkole Chorążych Pożarnictwa w Krakowie. Przez 36 lat służby realizował zadania na wielu stanowiskach służbowych. Jak sam mówi, ze względu na różnorodność, czas ten minął mu bardzo szybko.
– Dla mnie te lata minęły jak jeden dzień. Myślę, że dzięki temu, że ta służba jest tak wspaniała i ekscytująca. Codziennie są nowe wyzwania, nowe obowiązki, nowe zadania i problemy. Natłok tych tematów spowodował, że nie miałem czasu patrzeć w tył i cofać się. Doceniam to, że z każdej służby wracałem cały i zdrowy do domu – podkreśla.

Nie zabrakło również refleksji nad najtrudniejszymi momentami służby.
– Było wiele sytuacji, podczas których nie udało się nam dotrzeć na czas i uratować komuś życia. Są to bardzo bolesne momenty, do których nie sposób się przyzwyczaić. Jedną z trudniejszych akcji była też powódź w Ćmielowie, podczas której pełniłem już obowiązki zastępcy komendanta. Nawalne opady deszczu w ciągu dwóch godzin zrujnowały praktycznie jedną trzecią miejscowości. Sytuacja była beznadziejna, ogrom zniszczeń i ludzkich tragedii był bardzo duży, a moim obowiązkiem było rozplanowanie pomocy tak żeby jak najszybciej poprawić sytuację – wspomina.
Marcin Machowski przyznaje, że na razie nie snuje planów na przyszłość na emeryturze.
– Chcę trochę odpocząć, i czerpać radość z tego, co mam. Wychodzę z założenia, że nie wszystko zawsze trzeba planować. Odchodzę jednak spokojny, ponieważ wiem, że zostawiam województwo świętokrzyskie w dobrych rękach – dodaje.






























