Dziura na dziurze, niektóre na głębokość 20 centymetrów, brak chodników i oświetlenia – tak wygląda droga powiatowa w miejscowości Wola Wąkopna, w gminie Raków. Mieszkańcy od lat apelują o przebudowę drogi, która ich zdaniem praktycznie nie nadaje się do użytku. Głębokie wyrwy, koleiny, brak pobocza, chodnika i oświetlenia sprawiają, że poruszanie się nią jest nie tylko uciążliwe, ale i niebezpieczne. Kiedy będzie można tamtędy poruszać się komfortowo i co najważniejsze bezpiecznie? O tym rozmawialiśmy w środę (28 stycznia) w programie Interwencja.
– Gdybym miał ocenić tę drogę w skali od 1 do 10, to dałbym zero – powiedział Andrzej Sikora, sołtys Woli Wąkopnej. Po tej drodze w tej chwili nie da się jeździć. Od lat staram się o poprawę sytuacji, jednak sam niewiele mogę. Bez wsparcia wyższych szczebli: gminy i samorządu nic nie zrobię. Jeśli władze nie pomogą, to jako sołtys niewiele zdziałam. Wyrwy w lesie na początku tej drogi mają nawet do 20 centymetrów głębokości, a średnica to jest 50 na 60 centymetrów. Nie da się przejechać, żeby w którąś nie wpaść – dodał.
Droga, która przebiega przez Wolę Wąkopną była pod koniec lat 80. ubiegłego wieku wybudowana przez mieszkańców w czynie społecznym. – Nie było tu nic, tylko ziemia i piasek – wspominała Irena Mochocka, była radna gminy, która brała udział w pracach. Ówczesny naczelnik gminy zapewnił tłuczeń, a sami mieszkańcy bronowali drogę narzędziami rolniczymi, a grabiami i łopatami rozgarniali kamień – wspomina.
Rodzice boją się o bezpieczeństwo dzieci. – Nie wypuszczamy ich samych bez naszego nadzoru. Nie ma chodnika, pobocza ani oświetlenia. Po zmroku siedzimy w domach – mówiła jedna z mam. Nie możemy wyjść swobodnie na spacer, na plac zabaw, ciężko nam się poruszać do szkół, do przedszkoli, do żłobka, do kościoła, do sklepów, do urzędu gminy. Wszyscy o nas zapominają, nie robią tutaj remontu, a my tu jakoś musimy żyć – dodała.

Dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza ze względu na wzmożony ruch. Przez Wolę Wąkopną prowadzi objazd związany z remontem mostu w Rakowie. – Zrobiła się tutaj autostrada. Samochody jeżdżą szybko, pędzą tędy załadowane ciężarówki. Mimo, że jest to wieś, nie ma tu znaków informujących, że jest to obszar zabudowany. Samochody tych, którzy nie szanują zawieszenia, jeżdżą z dużą prędkością – mówią mieszkańcy.
Ludzie podkreślają, że prowizoryczne łatanie dziur niczego nie daje. – Ten materiał jest wybijany, kamienie odskakują, kilka razy dostałam nimi w nogę – relacjonowała jedna z mieszkanek. – Chcemy konkretnego remontu, od podstaw, a nie kolejnych łat. Do tego chodnika i oświetlenia – podkreślała.
Starostwo Powiatowe w Kielcach przyznaje, że droga wymaga całkowitej przebudowy. – Tej drogi nie da się już wyremontować, ją trzeba wybudować od nowa – mówi Mariusz Ściana, członek zarządu powiatu kieleckiego. – Problemem przez lata były kwestie własnościowe gruntów oraz brak odpowiedniej dokumentacji. Kiedy przystąpiliśmy do pierwszego wniosku w 2021 roku okazało się, że nieruchomości obejmujące drogę nie są własnością powiatu. Przez ostatnie trzy lata udało nam się dogadać z wójtem, ustaliliśmy własność gruntów i na koniec 2025 roku uzyskaliśmy pozwolenie na budowę – wyjaśnił.
Szacowany koszt budowy drogi w Woli Wąkopnej to 10 milionów złotych. Powiat sam takiemu wyzwaniu nie podoła, więc postanowiono skorzystać z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Wniosek do wojewody świętokrzyskiego w imieniu powiatu złożyła w sierpniu ubiegłego roku gmina Raków.
Został on jednak zweryfikowany negatywnie pod względem formalnym. W przesłanym przez wojewodę świętokrzyskiego oświadczeniu czytamy: „Wniosek o dofinansowanie do tej inwestycji został złożony przez Gminę Raków w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg na 2026 rok. Gmina Raków zgłosiła zadanie na realizację drogi powiatowej, której nie jest właściwym zarządcą. Wprawdzie Starostwo Powiatowe w Kielcach i Urząd Gminy w Rakowie zawarły porozumienie w sprawie przekazania zarządzania odcinkiem drogi w zakresie realizacji wspomnianej inwestycji, ale porozumienie takie nie uprawnia do złożenia wniosku” – czytamy w oświadczeniu.

Mariusz Ściana powiedział, że jeżeli powiat nie otrzyma wsparcia, trzeba będzie się zastanowić nad etapowaniem tej inwestycji.
Renata Łoboda, powiatowa radna zapewniła, że zabiega o poparcie tej inwestycji u pozostałych radnych. – Staram się, aby mieszkańcom żyło się lepiej, dla nich jest to bardzo uciążliwe. Mam nadzieję, że pozostali radni powiatowi przechylą się do naszego wniosku i uda się wyremontować tę drogę – dodała.
Inna radna powiatu, Alina Siwonia, były wójt Rakowa powiedziała, że jest to ważna inwestycja dla przyszłości tej miejscowości. – Potrzebna jest ogromna determinacja. Żałuję bardzo, że nie ma pana wójta, bo jest osobą, która ma naprawdę decydujący wpływ na takie kwestie. Nawet jeśli to jest droga powiatowa, to powinien o nią walczyć – zaznaczyła.
– Potrzebna jest deklaracja o współfinansowaniu. Milion złotych od gminy, drugi może zapewnić powiat, a reszta pieniędzy powinna pochodzić z rządowego programu. Natomiast składanie wniosku za pośrednictwem gminy na drogę powiatową od początku uważam, że było skazane na porażkę, bo ten tryb realizacji zadania należało wcześniej starannie uzgodnić z wojewodą, czy ze stroną rządową, czy to w ogóle jest możliwe – dodała Siwonia.
Mieszkańcy nie ukrywają frustracji. Od lat słyszą obietnice, ale chcą wreszcie chcieliby poznać konkrety – kiedy, za ile i co dokładnie będzie zrobione.

























