W Indiach potwierdzono kolejne przypadki zakażeń wirusem Nipah, jednego z najgroźniejszych i o bardzo wysokiej śmiertelności, sięgającej od 40 do nawet 75 proc. To wirus przenoszony przez nietoperze.
Dr n.med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny informuję, że do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, poprzez spożycie skażonego owocu, czy potrawy. Zakazić się można także przez kontakt ze skażoną powierzchnią, czy wydzieliną, np. krwią. Choroba może się przenosić z człowieka na człowieka.
– Na razie nie mamy takich informacji, aby ten wirus przenosił się drogą kropelkową, czy kropelkowo-powietrzną. To jest bardzo ważne, ponieważ ta droga przenoszenia jest jednym z warunków powstania ewentualnie epidemii, czy pandemii. Gdyby ten wirus przenosił się łatwo, właśnie drogą kropelkową, czyli przez oddychanie, wówczas mogłoby to skutkować ogromną liczbą chorych – wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski.
Objawy zakażenia, to m.in. gorączka, silne bóle głowy i mięśni, wymioty, zaburzenia świadomości.
– Ten wirus jest bardzo niebezpieczny dla naszego mózgu, płuc oraz przewodu pokarmowego. Zakażenie wirusem Nipah najpierw może przebiegać jako zapalenie płuc, podobnie jak w przypadku COVID-19. Później może dojść do zapalenia mózgu, a tu są objawy neurologiczne, takie jak drgawki, zaburzenia świadomości, utrata świadomości. Zakażenie wirusem mogą też dawać objawy ze strony układu pokarmowego, jak wymioty, czy biegunka – dodaje.
Na razie nie ma leków oraz szczepień przeciw temu wirusowi. Pacjentów leczy się wyłącznie objawowo. Za skuteczny sposób ochrony przed przyjmuje się zachowanie podstawowych środków higieny takich, jak regularne mycie rąk.
Pierwsze wzmianki o wirusie Nipah pochodzą z 1998 roku, kiedy wywołał epidemię w Azji Południowo – Wschodniej. Objęła ona ponad 200 osób, a prawie połowa z nich zmarła.









