Dożywotnia utrata prawa jazdy dla recydywistów, więzienie za nielegalne wyścigi i rażące przekroczenie prędkości, czy zloty klasyków, ale po wcześniejszym zgłoszeniu. To tylko część zmian w kodeksie drogowym jakie zaczną obowiązywać od czwartku, 29 stycznia.
Jak wskazuje asp. Łukasz Pietras z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach jedną z najważniejszych zmian jest dożywotni zakaz kierowania pojazdem dla osób, które mimo sądowego zakazu nadal decydują się na jazdę samochodem. W ubiegłym roku w całym regionie świętokrzyskim policjanci zatrzymali niemal 450 kierowców z aktywnymi sądowymi zakazami kierowania pojazdami.
– Sprawca takiego przestępstwa będzie objęty dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. Co więcej osoba taka będzie też podlegała karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat – tłumaczy.
Od czwartku (29 stycznia) obowiązywać będzie także przepadek pojazdu na rzecz Skarbu Państwa w sytuacji zatrzymania nietrzeźwego kierującego z sądowym zakazem, w którego krwi wykryte zostanie stężenie alkoholu powyżej 0,5 promila. Wśród zmian jest także wprowadzenie wymogu wcześniejszego zgłoszenia organizacji zlotu pojazdów powyżej 10 maszyn.
– Brak zgłoszenia takiego zlotu grozi grzywną do 5 tys. zł dla uczestników i co najmniej 2 tys. zł dla organizatorów. Surowsze kary przewidziano za udział w nielegalnych wyścigach. Tu mówimy nawet o 5 latach więzienia, a w przypadku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym podczas nielegalnego wyścigu będzie to pozbawienie wolności do lat 10 – dodaje policjant.

Wojciech Pasieczny, wiceprezes Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym uważa, że nowe przepisy są krokiem w dobrym kierunku. W jego opinii szczególnie ważny jest właśnie dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów w przypadku bycia recydywistą.
– Jest jednak pewien problem. Praktyka pokazuje, że rekordzista ma 22 sądowe zakazy, a i tak jeździ samochodem. Wielu kierowców ma po kilka lub kilkanaście i tak są obecni na drogach. Problemem jest wyłapywanie takich kierowców. Pamiętajmy, że żadne prawo, nawet dobre, nie będzie skuteczne jeżeli nie będzie egzekwowalne. Aby tego dokonać potrzebne jest zwiększenie liczby policjantów na drogach oraz liczby kontroli kierowców – ocenia.
Jak to osiągnąć? Zdaniem eksperta kluczem jest nie tylko cykliczne badanie trzeźwości kierowców, ale też ich tożsamości.
– Wtedy można byłoby wyłapać kierowców z sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów. W tej chwili są oni łapani dopiero w momencie popełnienia wykroczenia, przestępstwa lub podczas rutynowej kontroli – podkreśla.
Również Paweł Pawlik, instruktor nauki jazdy jest zdania, że surowsze przepisy również mogą przełożyć się na większe bezpieczeństwo na drogach.
– Przede wszystkim każdy kierowca mający świadomość kar w przypadku popełnienia danego wykroczenia może zastanowić się, czy warto ryzykować. Nowe regulacje też będą miały wpływ na młodych kierowców, którzy dopiero uczą się jeździć. Warto pamiętać, że obecnie naprawdę ciężko jest odzyskać prawo jazdy np. po znacznym przekroczeniu dopuszczalnej prędkości – mówi.
Kolejna część zmian w kodeksie drogowym ma wejść w życie w marcu tego roku. Poza utratą prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/godz. w terenie niezabudowanym, czy karą nawet 5 tys. zł za driftowanie na drodze publicznej. Nowością będzie dopuszczenie do egzaminu na prawo jazdy osób, które ukończyły 17 lat.
Z kolei od czerwca tego roku ograniczona zostanie możliwość redukcji punktów karnych przyznawanych za część wykroczeń. Mowa tu m.in. o nadmiernej prędkości, przejeżdżaniu na czerwonym świetle, czy wyprzedzaniu na przejściu dla pieszych. Te będą się zerowały dopiero po upływie roku od momentu nałożenia kary.













