– Miałem zostać, jak ojciec, inżynierem, ale byłem słaby z matematyki. Średnio miałem „dwóje” lub „tróje” w semestrze. Dlatego wybrałem naukę o języku polskim – powiedział w programie „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Językoznawca przyznał, że czasami, kiedy się słucha niektórych wypowiedzi, trudno zrozumieć, co autor miał na myśli. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że łatwiej jest wyjaśnić, jaka jest etymologia wyrazu, niż wskazać dlaczego powstawały poszczególne zwroty na przykład 700 lat temu.
– Jak może być interpretowana taka forma: przytomny? Dzisiaj to ktoś świadomy, ale kiedyś znaczyło to znajdować się obok siebie. Albo „zbrodnia”, czyli zejście na złą drogę, a dawniej to płytkie przejście przez rzekę, czyli bród – tłumaczył językoznawca Piotr Zbróg w rozmowie z Magdaleną Galas-Klusek i Pawłem Solarzem.
Piotr Zbróg wyjaśnił, że według etymologii ludowej nazwa stolicy Polski pochodzi od Warsa i Sawy, a to nie jest prawdą. Pochodzi od imienia Warsz. Ale – według eksperta – i tak legenda pozostanie i nie ma co liczyć na racjonalne wyjaśnienie. – Najważniejsze, że nasz język żyje i zmienia się wraz z rozwojem społeczeństwa – mówi profesor Zbróg.
Na pytanie, jak określić kogoś, kto używa danego języka dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK w Kielcach odpowiedział: po prostu użytkownik języka polskiego. To brzmi nieco technicznie, ale oddaje pełne znaczenie tego terminu.
Zdaniem Piotra Zbróga Polacy mają do języka stosunek bardzo pozytywny, szanują go ogólnie, ale czasami idą na skróty stosując zwroty obcojęzyczne i popełniają błędy. – Niektórzy mogą „zabić” za zapożyczenia, które czasami zaśmiecają polszczyznę. Z jednej strony szanujemy nasz język ojczysty za piękno, a z drugiej stosujemy w komunikacji elektronicznej zdania bez znaków przestankowych, diakrytycznych, za to często używamy wulgaryzmów – dodał językoznawca.
Na pytanie o wypowiedziane swoje pierwsze słowo, językoznawca odpowiedział, że „mama”. – Ale chyba wszyscy tak mówią – dodał.
Piotr Zbróg wyznał, że kiedy był mały, myślał, że jak zamknie oczy to stanie się niewidzialny. Poza tym na spacerach z babcią śpiewał na głos kościelne pieśni. A w młodości był czasami osiedlowym rozbójnikiem.
W rozmowie w Radiu Kielce profesor Piotr Zbróg zdecydował się na wyznanie, że chętnie cofnąłby czas, jeśli chodzi o komunikację ze swoimi dziećmi. Chcąc, aby były najlepiej wychowane, wielokrotnie używał niepotrzebnych słów. I do dziś jest mu przykro z tego powodu.
Dodał także, że nie wypowiada się o języku współrozmówców. Nie zwraca uwagi na błędy innych. Nie lubi jednak naukowego fałszu i czasami polemizuje ze swoimi interlokutorami w sprawie polszczyzny.
Piotr Zbróg przypomniał również swoją językową wpadkę szkolną. Na klasówce poprawnie napisał „maluje”, ale kiedy podejrzał to słowo u kolegi, zmienił „u” na „ó”. Błąd przytrafił mu się także w trakcie pisania pracy doktorskiej – program komputerowy napisał rozłącznie słowo „nieprzeczytanie”.
– Często mówię o tym studentom – powiedział profesor w „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”.
Wspominając o mamie zdradził, że – podobnie jak ojciec – nie przeklinała, kiedy był dzieckiem. – Dzisiaj czasem można usłyszeć wulgaryzmy z jej ust. Zawsze jednak dodaje, że jest zdenerwowana i musi tak powiedzieć – zaznaczył prof. Zbróg.
Zapytany, jakimi trzema słowami określiłby sam siebie po chwili odpowiedział: indywidualista, pracowity i punktualny. – Natomiast Polacy są podzieleni, ale ofiarni i powinni być bardziej rozsądni, aby nie dać sobą manipulować. Zwłaszcza politykom – dodał.
Profesor Piotr Zbróg to nie tylko doskonały badacz języka, ale także dobry kucharz. W swoim repertuarze ma między innymi kaczkę po pekińsku, bigos oraz pad thai. A żona językoznawcy, która również pracuje naukowo, robi najlepszą pizzę na świecie.
– Nie umiem uczyć się języków obcych i tego jestem świadomy. Lepiej powinienem mówić po angielsku – wyznał profesor Zbróg.
Co chciałby po sobie zostawić? – Słownik poprawnej polszczyzny, który stałby się źródłem normy współczesnego języka – odpowiedział Piotr Zbróg.
Sprawdź, co język mówi o nas i o Tobie. Rozmowa jest dostępna jako podcast wideo na profilu Radia Kielce na portalu YouTube, a także na podcasty.radiokielce.pl.

















