Ponad 80 premierowych spektakli i setki występów artystycznych, nie tylko na scenach w Polsce i Europie, ale także w różnych zakątkach świata – to dorobek artystyczny Kieleckiego Teatru Tańca, który ma już 30 lat. Uroczysta gala z okazji jubileuszu odbyła się w sobotę (31 stycznia) na dużej scenie teatru.
Dr Elżbieta Pańtak, dyrektor i inicjatorka powstania teatru podkreśla, że od najmłodszych lat jej marzeniem było związanie swojego życia z tańcem, ale także możliwość edukowania w tej dziedzinie innych. Jak mówi, nie spodziewała się, że ten projekt tak pięknie się rozwinie.
– Przez ten okres 30 lat w naszym teatrze tańczyło 400 zawodowych tancerzy, zaprojektowaliśmy i uszyliśmy około 700 kostiumów. Powstały także scenografie do spektakli o łącznej wadze zbliżonej do 10 ton. Występowaliśmy na najważniejszych scenach tanecznych w Polsce jak Teatr Wielki Opera Narodowa w Warszawie, Teatr Wielki w Poznaniu czy Teatr Wielki w Łodzi. Mieliśmy możliwość zaprezentowania naszych spektakli publiczności między innymi w Chinach, Stanach Zjednoczonych czy Izraelu. Częścią teatru jest także szkoła tańca, w której 1200 osób w różnym wieku, począwszy od dzieci, poprzez dorosłych oraz seniorów, uczy się i rozwija swój taneczny talent – zaznacza.

Dr Elżbieta Pańtak podkreśla, że wszystkie spektakle są dla niej bardzo ważne, ale szczególne miejsce w jej sercu zajmuje pierwszy pt. „Uczucia” zaprezentowany 2 lutego 1996 roku.
– Ten spektakl był swego rodzaju spełnieniem mojego marzenia o profesjonalnym teatrze tańca. W tamtym momencie to był teatr stworzony z osób pasjonujących się tańcem, które występowały w założonym przeze mnie zespole Impuls. Sami nie byliśmy jeszcze wtedy zawodowymi tancerzami, ale ten spektakl stał się początkiem tej pięknej drogi, którą – jak się okazuje – kroczymy już 30 lat. Jestem dumna z tego, co udało nam się zbudować dzięki pasji do tańca, ale także tym wszystkim osobom, tancerzom, pracownikom, z którymi przez te lata dane nam było współpracować – podkreśla.
Z kolei dr Grzegorz Pańtak zwraca uwagę, że sukcesy jakie osiągnął teatr z pewnością dają satysfakcję, ale warto pamiętać o drodze jaką przeszli wszyscy, którzy mieli wkład w jego rozwój.
– Śmiało można stwierdzić, że dziesiątki tysięcy ludzi miało styczność z tańcem dzięki teatrowi. To nie tylko nauka i doskonalenie warsztatu tanecznego, ale także inne umiejętności ważne w codziennym życiu, takie jak samodyscyplina czy pomoc drugiemu. To wszystko pokazuje, że oprócz tej strony artystycznej i tanecznej KTT jest także projektem niezwykle istotnym społecznie, co bardzo mnie cieszy – tłumaczy.

Od 17 lat współtworzy Kielecki Teatr Tańca solistka Alicja Horwath-Maksymow. Jak mówi, taniec stał się nierozłączną częścią jej życia od dzieciństwa.
– Myślę, że urodziłam się z pasją do tańca. To prawdopodobnie zasługa mojego pradziadka, który był choreografem i śpiewakiem. Występował w Teatrze Wielkim we Lwowie, a oprócz tego założył i prowadził szkołę baletową. Uważam, że to on przekazał mi w genach zamiłowanie do tańca. Moim ulubionym stylem tanecznym jest taniec jazzowy, ponieważ dzięki niemu można doskonale pokazać emocje, co jest dla mnie niezwykle istotne – wyjaśnia.
Od 4 lat z kieleckim teatrem związany jest także solista Marek Szajnar.
– Niezwykła atmosfera jaka panuje w teatrze, nie tylko jeśli chodzi o dyrekcję, artystów, ale także wszystkich jego pracowników, powoduje, że jest on magicznym miejscem, którego częścią chce się być. Tańczę od 5. roku życia i nie wyobrażam sobie jakiejś innej dziedziny, która mogłaby mi zastąpić taniec – podkreśla.
Kielecki Teatr Tańca rozpoczynał swoją działalność jako prywatny zespół prowadzony przez Elżbietę Pańtak, a od ponad 20 lat jest miejską instytucją artystyczną. To jedyny w Polsce zawodowy zespół specjalizujący się w stylu jazzowym.
























































