Rada Krajowa Polski 2050 wybierze w najbliższą sobotę zarząd partii. Nowa przewodnicząca ugrupowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej wskazała do zarządu swoją kontrkandydatkę Paulinę Henning-Kloskę, minister klimatu i środowiska.
Poseł Polski 2050 Rafał Kasprzyk stwierdził na antenie Radia Kielce, że w głosowaniu na przewodniczącą partii zaskoczenia nie było, choć sam zagłosował na Paulinę Hennig-Kloskę. Teraz przed nową szefową wzmożona praca, aby zakończyć podziały w partii i przygotować się do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.
– Polsce 2050 i Polsce potrzebna jest stabilna partia, która tworzy koalicję rządową. My jako Polska 2050 musimy odzyskać wiarygodność, przyciągnąć znów wyborców tak, żeby w 2027 roku wybrać wybory parlamentarne i razem ze stroną demokratyczną stworzyć rząd bezpieczny dla Polski. W przeciwnym razie alternatywą jest rząd, który wywróci nam bezpieczeństwo w Polsce – to jest rząd brunatnych sił – zaznacza.
Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że klub Polski 2050 złożył w Sejmie najwięcej projektów ustaw ze wszystkich partii koalicyjnych.
– Tych ustaw było ponad 40. Wiele z nich zostało zaakceptowanych i weszło już do obiegu prawnego. Przed nami dalsza praca, a to czy będziemy mieć wicepremiera jest oczywiście bardzo istotne wizerunkowo, ale to zależy od pana premiera, a nie od nas. Nie jest to z pewnością sprawa najważniejsza. Dzisiaj najważniejsze jest ustabilizowanie wewnątrz partii, ponieważ da to stabilność i wiarygodność w rządzeniu państwem – podkreśla.
W ławach poselskich zasiada 31 przedstawicieli Polski 2050. Partia ma też pięciu swoich senatorów.













