Podczas ujemnych temperatur zdarza się, że samochód rano nie chce odpalić. Jak zapobiec rozładowywaniu się akumulatora i co zrobić, gdy niestety już doświadczymy przykrej niespodzianki?
Magdalena Piotrowska z Moto Center mówi, gwałtowne skoki temperatury negatywnie wpływają na ilość energii zgromadzonej w akumulatorze. Takie warunki mogą spowodować rozładowanie się urządzenia. Dodaje, że nie bez znaczenia jest jednak sposób użytkowania auta
– Jeśli samochód cyklicznie wyjeżdża na krótkie odcinki praca-dom akumulator nie zdąży się naładować. Przy niskich temperaturach istnieje duże ryzyko rozładowania. Najbardziej podatne na rozładowanie w takich warunkach będą diesele – mówi.
Magdalena Piotrkowska dodaje, że nawet jednorazowe rozładowanie akumulatora może wpłynąć na stan techniczny urządzenia.
– Jeżeli napięcie spadnie poniżej 8V, urządzenie automatycznie traci gwarancje producenta. Nie odzyska on już swoich wcześniejszych parametrów. Dlatego ważna jest cykliczna kontrola stanu naszego akumulatora. Producenci zalecają dwa razy do roku sprawdzić stan urządzenia. Jeśli będziemy odpowiednio dbać o akumulator wpłynie to korzystanie na jego żywotność – podkreśla.
Przy niskim stanie energii w akumulatorze samochód może wykazywać charakterystyczne symptomy.
– Jeśli zauważmy, że światła się przyciemniają lub niektóre funkcje przestają działać, np. podgrzewanie szyb, możemy się domyślać, że to czas by sprawdzić napięcie w akumulatorze – dodaje Magdalena Piotrkowska
Kacper Smerdzyński mobilny mechanik samochodowy, radzi, że aby zminimalizować ryzyko przykrej niespodzianki należy przestrzegać kilku podstawowych zasad.
– Przed zostawieniem samochodu zaparkowanego na noc dobrze jest wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu takie jak radio czy nawiew tak by nie rozpoczęły pobierania prądu od razu po przekręceniu kulczyka. Przełączamy również światło w kabinie z pozycji automatycznej, dzięki czemu nie zapali się lampka po otwarciu drzwi samochodu kolejnego dnia – zaznacza.
Kacper Smerdzyński dodaje, że nie bez znaczenia dla kondycji akumulatora jest także uruchomienie auta we właściwy sposób.
– Przekręcamy kluczyk i odczekujemy od 10 do 15 sekund. Jeśli mamy do czynienia z dieslem czekamy aż zgaśnie kontrolka świec żarowych. Następnie odpalamy samochód dopiero wtedy włączamy odbiorniki prądu – tłumaczy.
– W przypadku pojawienia się problemów z odpaleniem samochodu wynikających z niskiego poziomu naładowania akumulatora, można skorzystać z przewodów rozruchowych. Alternatywą dla nich są coraz bardziej popularne power banki samochodowe. Możemy również wezwać pomoc drogową lub mobilnmego mechanika – dodaje Kacper Smerdzyńki.
W sezonie zimowym wielu kierowców, którzy parkują auto na zewnątrz, decyduje się na wyciągnięcie akumulatora na noc i przeniesienie go do ciepłego pomieszczenia. Takie działanie pomaga zachować poziom naładowania, ale pod warunkiem, że akumulator jest w pełni sprawny.














