Od 1 stycznia kielecki urząd miasta do kontaktu z mieszkańcami używa systemu e-Doręczenia. Ubiegły rok był okresem przejściowym, kiedy urzędy i instytucje mogły przystosować się do tej formy wymiany korespondencji z obywatelami. Okazuje się, że zainteresowanie zamianą tradycyjnej poczty na jej elektroniczny odpowiednik wciąż nie jest wysokie.
Widać to m. in. na przykładzie Urzędu Miasta Kielce. Jak przedstawia sekretarz Anna Dusza-Ciechanowska, w całym 2025 roku z ratusza wysłano jedynie niewiele ponad 2,3 tys. przesyłek poprzez system e-doręczeń. Ich jednostkowy koszt to 5,3 zł netto. Klasyczna przesyłka jest droższa o ok. 3 zł.
– Ogółem w 2025 roku wysłano 165 663 przesyłki, w tym 163 340 pocztą tradycyjną, Jeżeli chodzi o ogólny koszt obsługi pocztowej, to wyniósł on bez mała 2 miliony złotych – informuje Anna Dusza-Ciechanowska.
W tym roku liczba przesyłek i koszty z tym związane będą jeszcze wyższe. Powodem może być chociażby fakt, że mieszkańcy Kielc decyzje podatkowe otrzymują teraz wyłącznie pocztą.
– Wysyłając pocztę z automatu na bieżąco sprawdzamy, czy adresat posiada skrzynkę e-doręczeń. W pierwszej kolejności mamy obowiązek wysłać korespondencję na taką skrzynkę. W przeciwnym wypadku wskazujemy pocztę tradycyjną – tłumaczy sekretarz miasta Kielce.
Skrzynkę do e-Doręczeń można założyć bezpłatnie, m.in. przez stronę internetową Poczty Polskiej. Do tej pory utworzonych zostało już ponad 2,9 mln skrzynek. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji tylko niewiele ponad 1 mln z nich dotyczy obywateli.














