Znak Polski Walczącej – kotwica wykuta w granicie, na monumencie upamiętniającym żołnierzy AK na szczecińskim Cmentarzu Centralnym – został pomazany czarną farbą. Sprawca lub sprawcy nie będą poszukiwani, bo administracja nekropolii nie zgłosi sprawy policji. Pomnik już oczyszczono.
W rozmowie z PAP Łątka argumentowała, dlaczego Zakład Usług Komunalnych, który zarządza m.in. szczecińskimi cmentarzami, nie zawiadomi policji, by przynajmniej spróbować ustalić sprawców. Przyznała, że kradzieże i uszkodzenia np. nagrobków na CC zdarzają się dość często, a wykrywalność w takich sprawach jest bliska zera.
– Miejsce, gdzie znajduje się pomnik, nie jest objęte monitoringiem – podkreśliła, wyjaśniając, że nie ma żadnego tropu, który pozwoliłby ustalić okoliczność zdarzenia. – Pracownicy, ochrona cmentarza będzie częściej patrolować ten teren – zapowiedziała Łątka.
Biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie potwierdziło, że nie było głoszenia w tej sprawie. Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji nadkom. Anna Gembala, poinformowana przez PAP o sprawie, również zadeklarowała, że policyjne patrole zwrócą szczególną uwagę na CC. Zniszczenie lub znieważenie miejsca pamięci jest w Polsce przestępstwem. Art. 261 KK mówi: Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Cmentarz Centralny, największa w Polsce nekropolia, znajduje się w zachodniej części Szczecina i ma powierzchnię ponad 170 ha. Stałym monitoringiem objęte są tylko główne wejścia i okolice kaplicy.













