Wygłodzone i przemarznięte, ale zdrowe. Zwierzęta zabrane z prywatnej posesji w miejscowości Adamów, w gminie Brody są bezpieczne. Tymczasem niewykluczone, że właścicielowi posesji, na której przebywały psy i koty zostanie postawiony zarzut znęcania się nad zwierzętami.
Paweł Kusiak, z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach informuje, że funkcjonariusze z komisariatu w Brodach ustalili już personalia właściciela nieruchomości, na której przebywały czworonogi.
– W tej chwili prowadzone jest postępowanie w kierunku postawienia zarzutów odnośnie znęcania się nad zwierzętami właścicielowi tej posesji – tłumaczy.
Z kolei Artur Spytkowski, właściciel schroniska w Rudniku oraz prezes Stowarzyszenia Ochrony Praw Zwierząt „Cane Ferito” informuje, że zabrane psy i koty zostały już kompleksowo przebadane. Nie stwierdzono u nich żadnych chorób.
– Zwierzęta są po prostu zagłodzone. Starszy pies o żółtym umaszczeniu ma problemy z chodzeniem, co może wynikać z przemarznięcia. Z kolei suka jest bardzo wygłodzona. Psy wręcz rzucają się na jedzenie w związku z czym trzeba je pilnować żeby się nie przejadły. W przypadku kotów widać, że kocur jest zdziczały, ale radził sobie z jedzeniem. Natomiast kotka jest wychudzona przez co też należy kontrolować, by nie jadła za dużo – wyjaśnia.
Artur Spytkowski dodaje, że sprawie przygląda się również Powiatowy Lekarz Weterynarii w Starachowicach, który złożył doniesienie o możliwym znęcaniu się nad zwierzętami. Powołany został także biegły sądowy.
Przypomnijmy, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku stwierdzenia szczególnego okrucieństwa kara może wynieść od 3 miesięcy do 5 lat.





















