Już niebawem przestrzeń Kielc ożywi plenerowa galeria neonów. Ozdobi ona jedną ze ścian Kina Moskwa. W ramach zwycięskiego projektu z budżetu obywatelskiego zawisną zrekonstruowane, pomniejszone wersje szyldów zdobiących dawniej ulice Kielc.
Pomysłodawcami projektu byli: Rafał Zamojski z Biura Mobilności w Urzędzie Miasta Kielce, działający także w Towarzystwie Przyjaciół Kielc oraz Maciej Ziernik. Rafał Zamojski w zabiegał o renowację jednego z dwóch pozostałych do dzisiaj dawnych, oryginalnych neonów, czyli „Elektryka” znajdującego się naprzeciwko Teatru im. Stefana Żeromskiego. Jednocześnie Maciej Ziernik cztery lata temu złożył wniosek do budżetu obywatelskiego o odtworzenie „Koszykarza”, czyli spektakularnego wielkiego neonu, który dziś świeci przy hali widowiskowo-sportowej, przy ulicy Żytniej. Razem połączyli siły i tak na Facebooku powstał profil: Kielce w neonach. Znajdziemy tam historię kieleckich neonów, a także zdjęcia i projekty udostępnione m.in. z Muzeum Neonów w Warszawie, które ma je w swoich zbiorach.
Inspiracją do przywracania neonów była działalność innych miast i powrót do tradycji wzornictwa z lat 60 XX wieku, mówi Rafał Zamojski.
– Neony były często takimi perełkami, małymi dziełami sztuki. Były projektowane przez plastyków, malarzy, osoby, które w środowisku lokalnym, też naszym kieleckim, byli artystami jednymi z najlepszych. Może to było dla nich dodatkowe źródło zarobku, ale i tak wychodziły z tego świetne projekty. Nasze kieleckie neony były jednymi z lepszych w Polsce, dlatego też tak, jak Podwórko Neonów we Wrocławiu, Katowice Miasto Neonów, Kołobrzeskie Neony, tak jak odtworzona „Siatkarka” w Warszawie, tak i my chcieliśmy przypomnieć o tym dziedzictwie – wyjaśnia.
Drugim neonem, który udało się przywrócić dzięki pieniądzom zaoszczędzonym w przetargu na „Koszykarza”, była „Para z parasolką”, która zdobi gmach Kieleckiego Centrum Kultury. Obecnie trwa zbiórka, która ma na celu odtworzenie „Kota w butach”. Jego koszt to 38 tysięcy, z czego 23 tysiące złotych przekazała Specjalna Strefa Ekonomiczna „Starachowice”. Wciąż jednak brakuje ponad 11 tysięcy złotych, chętni mogą wesprzeć zbiórkę w Internecie. Z pomysłodawcami mogą się też skontaktować sponsorzy.
„Kot w butach” miałby zawisnąć przy ulicy Sienkiewcza 76. W planach jest także „Tańczący gitarzysta”, którego odtworzenie deklaruje sieć sklepów z instrumentami muzycznymi RIFF, ale tylko przy możliwym podziale kosztów. W przypadku „Elektryka” Rafał Zamojski ma pomysł, aby wpisać go do rejestru zabytków ruchomych i być może wtedy też będzie szansa na dotację z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Wracając do neonów, które zostaną odnowione w ramach Kieleckiego Budżetu Obywatelskiego, spośród 15 zgłoszonych wybrano 8 z największą liczbą głosów mieszkańców. W galerii zamontowane zostaną m.in. takie neony jak: „Kino Romantica”, „Miś”, „Kogut”, „Świętokrzyska” oraz kolorowe piłki, podobne do tych, które w latach 70. zdobiły elewację Domu Handlowego „Puchatek”.
Neony w specjalnych gablotach z pleksi miały zostać zamontowane jeszcze w ubiegłym roku, ale opóźniły to niesprzyjające warunki pogodowe i uzyskanie potrzebnych zgód, wyjaśnia Piotr Obara, kierownik działu zamówień publicznych z Miejskiego Zarządu Budynków.
– Potrzebne było opracowanie dokumentacji projektowej neonów. Jeden z nich będzie wystawać poza obręb budynku, więc była też potrzebna zgoda Miejskiego Zarządu Dróg i konserwatora zabytków. Poza tym przy temperaturze – 20 stopni ciężko byłoby montować, rurki szklane gazem na elewacji. Jest też kwestia pogodzenia prac z seansami, więc to nie jest takie proste w realizacji – wyjaśnia.
Ostatecznie neony mają zostać zamontowane do końca marca. Ich koszt to prawie 166 tysięcy złotych.














