15 minut – tylko tyle dzieli psa z ośmioletnim stażem w schroniskowym boksie od jego pierwszej nocy na własnej kanapie. Choć statystyki pokazują, że świadomość mieszkańców rośnie, a czworonogów w boksach jest coraz mniej, to każdy mieszkaniec schroniska to osobna historia wymagająca uwagi. Na swoją szansę wciąż czeka 117 podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach.
Opiekun Patryk Walkowiak zauważa, że na przestrzeni lat sytuacja ich placówki poprawiła się, jednak wciąż wiele czworonogów poszukuje nowego domu.
– Na ten moment mamy łącznie 117 zwierząt – 53 psy i 64 koty, a jeszcze dwa lata temu samych psów było 120, a kotów 80. To dobry trend i świadczy o wzrastaniu świadomości społecznej – zaznacza.
Opiekun dodaje, że mimo iż pracownicy schroniska wkładają wiele wysiłku w to, by zapewnić jak najlepsze warunki swoim podopiecznym, to nic nie zastąpi im prawdziwego domu.
– Chcemy zapewnić zwierzętom jak najlepsze warunki i każdego zwierzaka otaczamy miłością. Psiaki mają co najmniej dwa spacery w ciągu dnia. Staramy się przyzwyczajać do takich codziennych rytuałów, żeby jak najłatwiej było i by się później przystosować do warunków domowych. Jednak zwierzęta, które do nas trafiają często mają za sobą ciężkie doświadczenia i są zlęknione, a ilość bodźców w schronisko wzmaga ich stres. Nasi behawioryści pracują z nimi, jednak warunki jakie tu panują spowalniają efekty naszych działań. Zwierzęta są przebodźcowane i jest ciężko, ale robimy co możemy – podkreśla.
Patryk Walkowiak zapewnia, że adaptowane zwierzę zawsze okazuje wdzięczność i wprowadzają do domu radość. Zauważa jednak, że wiele osób wciąż ma wątpliwości. Obawiają się skomplikowanych procedur, jednak w praktyce proces ten jest szybki i nastawiony przede wszystkim na merytoryczne dopasowanie charakterów. Adopcja jest całkowicie bezpłatna.
– Wystarczy przyjechać do schroniska, wypełnić ankietę przed adopcyjną. Ona do niczego nie zobowiązuje. Tu bardziej chodzi o dobranie zwierzaka do potrzeb przyszłego właściciela. Trwa to około 15 minut. Przyszły opiekun zostaje oprowadzony po schronisku. Każdy pies jest opisywany – przedstawiamy jego wady i zalety. Jeżeli pies jest gotowy do adopcji to już tego samego dnia może trafić do domu – mówi Patryk Walkowiak.
Pracownicy schroniska kładą duży nacisk na to, by decyzja była świadoma. Kluczowe jest dopasowanie temperamentu zwierzęcia do stylu życia rodziny.
– Nie chcemy dawać takiego psiego staruszka do domu, gdzie jest tryb sportowy. I w drugą stronę: jeżeli pies potrzebuje dużego ruchu, to też staramy się nie wydawać go do domu, gdzie jest tryb kanapowy – tłumaczy Patryk Walkowiak
Dominującym mitem jest przekonanie, że zwierzę schroniskowe to zwierzę problematyczne. Do placówki trafiają głównie psy znalezione na ulicy, a tylko niewielki procent stanowią odebrania interwencyjne.

– Domowy zwierzak, który został kupiony w hodowli, też może być problematyczny. Każdego psa da się ułożyć niezależnie od wieku.
Pracownicy schroniska podczas adopcji przedstawiają potrzeby zwierząt i tłumaczą jak odpowiedzialnie sprawować nad nim opiekę.
– W przypadku psów, schronisku zależy, aby nie były to zwierzęta „podwórkowe”, lecz pełnoprawni domownicy. Przy adopcji kotów wymagane jest natomiast zabezpieczenie okien i balkonów specjalnymi siatkami, aby zapobiec nieszczęśliwym wypadkom – dodaje Patryk Walkowiak.
Schronisko bierze na siebie pełne przygotowanie medyczne czworonogów, co jest istotnym ułatwieniem dla nowych właścicieli.
– My zwierzęta szczepimy, czipujemy i rejestrujemy czip na przyszłych właścicieli. Kastracja też jest po naszej stronie. Jeżeli szczenię bądź kocie jest jeszcze przed wiekiem, który pozwala na kastrację, to wtedy umawiamy się na dany termin. Przyszły właściciel przyjeżdża do nas ze zwierzakiem, my go kastrujemy na swój koszt – wylicza Walkowiec.
Pracownicy schroniska starają się weryfikować domy do których trafiają zwierzęta, pozostają też w kontakcie z osobami, które zdecydowały się przygarnąć czwornoga.
Opiekun schroniska mówi, że wszyscy, którzy nie maja możliwości przygarnąć zwierzęcia a chcieliby je wspomóc mogą zrobić to w innej formie.
– Zachęcamy do zastania wolontariuszem w naszej placówce. Polega to na odwiedzaniu nas i spędzaniu czasu ze zwierzętami. Można się z nimi po prostu pobawić, pogłaskać je lub wyjść z nimi na spacer. Możliwa jest też wirtualna adopcja – mówi.
Więcej szczegółów dotyczących adopcji oraz możliwości wsparcia zwierząt dostępnych jest na stronie internetowej placówki lub bezpośrednio w jej siedzibie.













