Co zrobić, gdy nie masz paszportu, a los niespodziewanie wysyła cię na Dominikanę? Jak podróżować solo i jednocześnie zbudować szczęśliwy, trwały związek? O miłości, pasji i wyprawach na krańce świata w audycji „Dzień dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” opowie Marzena Kądziela, dziennikarka i podróżniczka.

Miłość do podróży obudził w Marzenie Kądzieli jej tato, który do domu dziadków, oddalonego o kilkaset kilometrów, wiózł ją często nową trasą i opowiadał o mijanych miejscach w tak interesujący sposób, że już jako dziecko pokochała drogę. Jak przyznała w rozmowie z Radiem Kielce, jej pierwsza duża wyprawa odbyła się do Republiki Dominikańskiej.
– Wieczorem zadzwonili do mnie znajomi i zaproponowali wyprawę do Dominikany. To było na początku lat 90. XX wieku. Okazało się, że nie mam paszportu, ale na drugi dzień wybrałam się do urzędu, gdzie burmistrz wysłał mnie do pani Halinki, która zajmowała się wtedy wydawaniem paszportów. To był listopad, weszłam do pokoju w kożuchu i na kolanach. Wyjaśniłam, że to dla mnie życiowa szansa. Wydarzył się cud i w ciągu dnia udało się ten paszport wyrobić i pojechałam na drugi dzień ze znajomymi na samolot. I faktycznie to zmieniło moje życie i otworzyło mi wiele drzwi – wspomina Marzena Kądziela.
O swoich wyprawach pisała nie tylko dla lokalnego dziennika „Echo Dnia”, ale i dla podróżniczych magazynów oraz dla telewizji i Radia Kielce. Jak przyznaje, podróże były możliwe dzięki wspierającemu ją mężowi i rodzinie.
– Mąż jest moim przyjacielem i zawsze mnie wspierał, tolerował moje wyjazdy a ja tolerowałam jego pasje: łucznictwo, wędkarstwo czy golfa. Tolerancja i przyjaźń to sposób na udane małżeństwo – mówi Marzena Kądziela.
Dziennikarka i podróżniczka w szczerej rozmowie zdradziła, że w czasie studiów była wokalistką, muzykiem i występowała choćby u boku Jacka Kaczmarskiego.








