W 19. kolejcie ORLEN Superligi Mężczyzn, Industria Kielce pokonała na wyjeździe MMTS Kwidzyn 38:25 (16:14).
Pierwsza połowa była wyrównana ze względu na dobrą postawę gospodarzy. Zespół trenera Bartłomieja Jaszki postawił się faworytowi, a skuteczne interwencje notował bramkarz Łukasz Zakręta. Kielczanie nie mogli złapać odpowiedniego rytmu w ofensywie. Do przerwy prowadzili jednak 16:14, ale pierwsze 10 minut drugiej odsłony znów było wyrównane. Ten swój prawdziwy rytm podopieczni Talanta Dujszebajewa złapali po 40 minutach. Wtedy ciężar zdobywania bramek i przyspieszenia gry wziął na siebie kapitan Industrii Alex Dujszebajew. Przez dziewięć minut między 40 a 49 min. Kielczanie rzucili osiem goli z rzędu nie tracąc żadnego i ostatecznie odebrali MMTS jakiekolwiek marzenia o korzystnym rezultacie. Po końcowej syrenie wynik brzmiał 38:25 na korzyść Industrii.
– W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu w ataku pozycyjnym. Gospodarze nie wyglądali na zmęczonych po czwartkowym ćwierćfinale Pucharu Polski, choć mieli tylko dwa dni, by się zregenerować, a wyglądali bardzo dobrze. Byli mobilni w obronie, nie pozwolili nam budować przewagi, a gdy dochodziliśmy do sytuacji rzutowych, to z dobrej strony pokazywał się bramkarz Łukasz Zakręta. My w pierwszej połowie mieliśmy „ciężkie” nogi. W drugiej odsłonie gospodarze, mówiąc kolokwialnie, trochę „spuchli”, a my wrzucaliśmy kolejne biegi. Od 40. minuty to my nadawaliśmy ton temu spotkaniu, pchaliśmy każdą piłkę do ataku i zbudowaliśmy bezpieczna przewagę. Cieszymy się, że zawodnicy, którzy nie grali w poprzednio dzisiaj odbyli sprawdzian przed ważnymi meczami w najbliższym tygodniu – podsumował drugi trener Kielczan Krzysztof Lijewski.
W Kwidzynie Industria zagrała w 13-osobowym składzie. Decyzją trenera na Pomorze nie pojechali bramkarz Bekir Cordalija oraz zawodnicy z pola Arciom Karaliok, Piotr Jarosiewicz i Łukasz Rogulski. Zabrakło również kontuzjowanego Piotra Jędarszczyka. Po raz pierwszy po zakończonych 1 lutego mistrzostwach Europy zaprezentowali się Francuzi Dylan Nahi i Benoit Kounkoud, Hiszpanie bracia Alex i Daniel Dujszebajewowie oraz Słoweńcy Klemen Ferlin i Aleks Vlah.
W najbliższy czwartek (19 lutego) Industria rozegra pierwszy w nowym roku mecz Ligi Mistrzów. Rywalem w Hali Legionów będzie lider węgierskiej ekstraklasy ONE Veszprem.
Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn – Industria Kielce 25:38 (14:16).
Najwięcej bramek: dla MMTS – Konrad Pilitowski 7, Igor Malczak 3, Jovan Milicević 3; dla Industrii – Marcel Latosiński 7, Szymon Sićko 7, Alex Dujshebaev 7, Aleks Vlah 5.













