W meczu kontrolnym rozegranym na boisku ze sztuczną murawą w Nowinach, drużyna trzecioligowych rezerw Korony Kielce pokonała występujący na tym samym szczeblu rozgrywkowym Naprzód Jędrzejów 4:1 (2:1).
Bramki dla zwycięskiego zespołu strzelili: Mateusz Głowiński, Nikodem Niski i dwie Kornel Toboła, a autorem honorowego trafienia dla pokonanych był Kacper Durda.
– Bardzo wartościowa gra. Korona zawiesiła wysoko poprzeczkę. Była wzmocniona zawodnikami z pierwszego zespołu. Ja się osobiście cieszę, że dostaliśmy takie warunki w trudnym dla nas mikrocyklu ze względu na obciążenia. Był on spięty dwoma meczami, więc każdy dostał dużo minut. Korona pokazała nam kilka rzeczy, nad którymi jeszcze powinniśmy pracować. Niemniej jednak wynik 4-1 jest też adekwatny do momentu, w którym są te dwa zespoły. My, biorąc pod uwagę ilość zmian kadrowych, jesteśmy na etapie budowania, ale myślę, że będziemy szli we właściwym kierunku – ocenił trener jędrzejowian Marcin Pluta.
– Na pewno było dużo plusów po naszej stronie, aczkolwiek, mimo że to sparing, to zawsze gra się o wynik. Ten jest dla nas niekorzystny, nawet można powiedzieć bardzo niekorzystny. Dużo pracy przed nami, bo też był to ciężki tydzień, więc na pewno nie byliśmy tak dobrze przygotowani, jak będzie to w meczach ligowych – powiedział pozyskany zimą do Naprzodu Mateusz Duda.
– Bardzo dużo dobrych rzeczy zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie. W pierwszej wystąpiło kilku zawodników z pierwszego zespołu, żeby rytm gry. Było na początku troszkę niezrozumienia, ale w miarę upływu czasu myślę, że wyglądało to coraz lepiej. Wiadomo, że w pierwszej części Naprzód miał trochę więcej sił. W drugiej my zrobiliśmy siedem zmian, a jędrzejowianie tylko jedną. W drugiej odsłonie zdominowaliśmy zespół przeciwnika. Zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Czasami schodziliśmy do obrony niskiej i z niej wyprowadzaliśmy zabójcze kontrataki. Mogliśmy strzelić jeszcze przynajmniej cztery gole. Trzy sytuacje były stuprocentowe, ale ich nie wykorzystaliśmy. Jednak tak jak powiedziałem, było dużo dobrych rzeczy i zrealizowane zostało to, co sobie powiedzieliśmy na odprawie przedmeczowej, a zwycięstwo jak zawsze cieszy – podsumował szkoleniowiec kielczan Marek Mierzwa.
Dla Naprzodu Jędrzejów był to drugi sparing rozegrany tego dnia. W pierwszym Żółto–Czarni przegrali z występującym w Keeza 4. Lidze Świętokrzyskiej Neptunem Końskie 2:5.
Dla drugiej drużyny Korony Kielce był to ostatni mecz kontrolny w okresie przygotowań do rundy wiosennej Betclic 3. Ligi. Naprzód Jędrzejów zmierzy się jeszcze za tydzień z Moravią Morawica.













