Jodła, symbol świętokrzyskich lasów zamiera.
Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce informuje, że powodem tego są zmiany klimatu, obniżający się poziom wód gruntowych i nierównomierne opady.
– Widzimy symptomy osłabienia całych drzewostanów, które bardzo wyraźnie reagują na okresy suszy. To jest główny powód kryzysu tego gatunku w naszym regionie. Myślę, że od dekady obserwujemy proces zamierania, a najpierw chorowania największych, najstarszych jodeł – wyjaśnia leśnik.
Szkodnikiem dla jodeł jest również jemioła i korniki jodłowe, czyli małe owady, które bardzo często zasiedlają osłabione drzewa.
– To jest gatunek, na którym najbardziej nam zależy. Jeżeli spojrzymy na mapę leśną naszego województwa, to udział jodły w składach gatunkowych lasów największy jest w sercu naszego województwa. To tereny wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego, Puszcza Jodłowa, ale również wszystkie lasy wokół, czyli starachowickie, suchedniowskie, zagnańskie, daleszyckie i łagowskie – wylicza Paweł Kosin.
Jodła nie występuje w całym kraju. Oprócz Gór Świętokrzyskich można ją podziwiać na Roztoczu, czyli krainie geograficznej łączącej Wyżynę Lubelską z Podolem, a także w paśmie podgórskim i górskim.
W Nadleśnictwie Daleszyce jodła stanowi ponad 20 proc. daleszyckich lasów, a w skali kraju nieco ponad 5 proc.













