W kościołach diecezji kieleckiej trwa w niedzielę (15 lutego) zbiórka na pomoc Ukrainie. Po każdej mszy świętej wierni mogą do puszek wrzucić datki, które zostaną przekazane mieszkańcom Ukrainy.
Decyzja o przeprowadzeniu zbiórki została podjęta w odpowiedzi na apel przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskupa Tadeusza Wojdy ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego (SAC), który prosił biskupów o mobilizację i modlitwę wraz z pomocą finansową.
Pieniądze do puszki przed parafią św. Wojciecha w Kielcach zbiera m.in. siostra Stanisława.
– Cała Polska zbiera pieniądze na pomoc Ukrainie. Włączamy się w tę akcję, dlatego że taka jest potrzeba. Ten kraj jest biedny, lud prosty. Biedni mieszkańcy miast, miasteczek i wsi marzną. Narażeni są ciągle na niebezpieczeństwo utraty życia, więc co możemy, to robimy z racji współczucia i solidarności z bólem tych, którzy cierpią – dodała siostra Stanisława.

W akcję włączyły się m.in. panie Teresa i Grażyna.
– To, co się dzieje na Ukrainie, to niesamowita tragedia. Trzeba dziękować, że w naszym kraju jeszcze tak nie ma, ale niestety zagrożenie zawsze istnieje. Dlatego liczy się każdy grosz – przyznała pani Teresa.
– Nie wiadomo co nas spotka, więc pomóc trzeba. Do puszki włożyłam drobną kwotę, ale dla Ukraińców może to być znaczące wsparcie. Mój datek, to moja pomoc dla nich – powiedziała z kolei pani Grażyna.
To nie jedyna forma bezpośredniej solidarności, ponieważ od początku konfliktu diecezja współpracuje z lokalnymi parafiami i zakonami na Ukrainie.
W styczniu tego roku przez Misyjne Dzieło Diecezji Kieleckiej zorganizowana została akcja humanitarna „Termos dla Ukrainy”. Kilka dni temu przekazane zostały pierwsze dary: termosy, warniki gastronomiczne, termosy transportowe, lampy akumulatorowe, kartusze gazowe, gazowe parasole grzewcze. Większość z nich została wysłana do miasta Dnipro na Ukrainie. Inne rzeczy przesłane zostaną do Lwowa i Kijowa.

















