Czy kot może wspierać zdrowie psychiczne? Okazuje się, że tak – felinoterapia to zajęcia pozwalające rozładować napięcie nerwowe, a także poprawić nastrój poprzez przebywanie z mruczkami. O dobroczynnych właściwościach tych zwierząt przekonali się podopieczni Środowiskowego Domu Samopomocy diecezji Caritas w Kielcach przy ulicy Urzędniczej 16a.
Małgorzata Kudła, kierowniczka ośrodka, mówi, że felinoterapia jest metodą wspomagającą leczenie i rehabilitację zarówno osób dorosłych, jak i dzieci.
– W wielu przypadkach chory nie ma motywacji do wykonywania jakichkolwiek ćwiczeń – i tu właśnie wkracza kot. Osoba starsza pogłaszcze go, już inny ma nastrój. Mruczenie wpływa pozytywnie na samopoczucie. Sama obecność tego zwierzęcia sprawia, że nasi podopieczni są bardziej aktywni – mówi.
W placówce obecnie role terapeutów pełnią dwa koty. Są to znajdy, które same wybrały swój zakres obowiązków.
– Jako pierwsza pojawiła się u nas Mruczka. Jest to 13-letnia kocica, która upodobała sobie terapię z dziećmi. Większą część dnia spędza w poradni dla dzieci z zaburzeniami. Każdego popołudnia pani pedagog z tamtej placówki odnosi nam Mruczkę i opowiada jak pozytywnie jej obecność wpływa na terapie najmłodszych pacjentów. Stają się bardziej pewni siebie i otwarci – mówi.
Drugim kocim terapeutą jest Gustaw. Jego obowiązkiem jest praca z seniorami.
– Gucio jest z nami trzy lata, a nasi podopieczni zdążyli się z nim już bardzo zżyć i czują się za niego odpowiedzialni. Gustaw daje im poczucie, że są u siebie w domu, że on tu na nich czeka – mówi Małgorzata Kudła.

Teresa Piasecka opiekun medyczny w placówce dodaje, że felinoterapia jest rodzajem zajęć, który motywuje seniorów do wchodzenia w interakcje ze zwierzęciem.
– Gustaw jest temperamentnym kocurem lubiącym być w centrum uwagi. Nasi podopieczni chcąc wejść z nim w interakcje muszą starać się zrozumieć jego język i mowę ciała. Podczas przebywania z nim wytwarza się specyficzna więź. Kot obdarowuje naszych podopiecznych swoją uwagą i mruczeniem. Czasem śmiejemy się, że to Gustaw jest dyrektorem – bowiem zdarza się, że podczas zajęć, które prowadzą inni terapeuci Gucio wchodzi do sali i skupia na sobie całą uwagę zaczepiając uczestników. Następuje całkowita dezorganizacja i przerywamy zajęcia, ale na twarzach naszych seniorów pojawia się uśmiech – dodaje.
Pan Waldemar jeden z podopiecznych placówki przyznaje, że obecność zwierząt wprowadziła radość do ich placówki.
– Zawsze, gdy tu przychodzimy one nas witają ocierając się o nasze nogi. Dają nam dużo ciepła i miłości. Dzięki nim czujemy się tu jak w domu. Dają nam też poczucie odpowiedzialności i obowiązku, ponieważ wiemy, że jesteśmy dla nich ważni. One potrzebują nas, a my ich. To takie dobre duchy tego domu – podkreśla.
17 lutego w Polsce obchodzony jest Dzień Kota – z tej okazji wszystkim kotom, tym na etacie, a także bezrobotnym życzymy jak najwięcej smaczków i głaskania. Zachęcamy również do wsparcia bezdomnych kotów przebywających w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach.



















