Tylko pięć gramów soli zaleca dziennie do spożycia Instytut Żywności i Żywienia. To tyle, ile mieści się na łyżeczce do herbaty. Trzeba pamiętać o ograniczaniu soli w diecie, ale warto podkreślić, że całkowicie nie da się jej wyeliminować, bo sód jest konieczny dla organizmu, a słony smak w kuchni – bezcenny. Ale w kuchni da się sól zastąpić ziołami.
Sól poprzez zawarte w niej i minerały reguluje nawodnienie komórek i ich aktywność, i co bardzo ważne, wpływa na przewodnictwo sygnałów nerwowych. Jest też niezbędna w kuchni.
Za wartościowe uważa się sole nieoczyszczone, z dużą ilością minerałów, bez dodatków chemii w postaci antyzbrylaczy. Takie zalety mają przede wszystkim sól kamienna i morska.
Jakich warto poszukać na sklepowych półkach? Polecane są: sól himalajska, która pozyskiwana w Himalajach, a więc w terenie uznawanym za jeden z najbardziej dziewiczych i nieskażonych terenów na ziemi. Jej złoża powstały przed kilkaset milionami lat, dlatego ta sól jest pozbawiona zanieczyszczeń oraz metali ciężkich. Zawiera cenne pierwiastki: wapń, selen, cynk, mangan i żelazo, któremu zawdzięcza różowy kolor. Nie dodaje się do niej żadnych środków przeciwzbrylających.
Polecana do spożycia jest również sól kłodawska, polska sól wydobywana jest w Kłodawie. Jest to naturalna sól kamienna, której znakiem rozpoznawczym jest największa wśród wszystkich soli zawartość jodu. Jest solą nierafinowaną i nie zawiera przeciwzbrylaczy, i ma bogactwo składników mineralnych, takich jak jod, cynk, magnez i żelazo. Może być biała, szara, a nawet niebieska czy różowa, co ma związek z zawartością poszczególnych minerałów.
Cenna dla zdrowia jest sól morska. Obok soli kopalnych najbardziej godna polecenia i zdaniem wielu – najzdrowsza. Pozyskiwana jest przez odparowywanie wody morskiej. Ma niską zawartość sodu w porównaniu do soli kuchennej, a także większą ilość składników mineralnych i pierwiastków. Ma zdecydowanie bardziej intensywny słony smak i kolor ciemniejszy niż sól kuchenna. Niestety, nie jest tak czysta jak sole kopalne, ponieważ zanieczyszczenie wód morskich z roku na rok się powiększa.
Ale sól można w kuchni zastąpić ziołami. Jako zamienniki soli świetnie sprawdzają się zioła, takie jak: lubczyk, gorczyca, czarny pieprz, kolendra, cząber, majeranek, oregano czy bazylia, dlatego warto uprawiać je choćby na parapecie.
– Zielone parapety, ogródki zielne są w modzie i uważam, że można znaleźć dla nich miejsce w lub wokół domu – radzi doświadczony ogrodnik Edward Galus.














