Czy w Kielcach powstanie centrum sportów zimowych wraz z klubem skoków narciarskich? Władze Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zapowiadają zmiany przy ulicy Szczecińskiej. Słynna mini-skocznia K-4, która od kilku lat niszczeje przy Szkole Podstawowej nr 9, ma szanse zmienić lokalizację i zacząć służyć młodym sportowcom. Inwestycja ma być powiązana z budową zadaszonego lodowiska.
Skocznia była zrealizowana w ramach budżetu obywatelskiego. Jednak lokalizacja przy placówce oświatowej nie pozwoliła na pełne wykorzystanie potencjału instalacji. Jacek Domoradzki, dyrektor kieleckiego MOSiR-u, wskazuje na bariery logistyczne.
– Z perspektywy czasu widzimy, że nie była w 100% decyzją trafioną. Dlatego, że organizacyjnie, logistycznie korzystanie z tej skoczni nie do końca jest możliwe. Pierwotne założenia były inne – zaznacza.
Rozwiązaniem ma być przeniesienie skoczni w rejon ulicy Szczecińskiej. Według założeń, proces ten zostanie zsynchronizowany z budową nowoczesnego lodowiska. Miasto dysponuje już dokumentacją projektową i przygotowuje się do pozyskania środków zewnętrznych.
– Wiemy, że w drugiej połowie 2026 roku będzie rozpoczęty nabór wniosków do programu ministerialnego na budowę lodowisk. Mamy przygotowany komplet dokumentów. Obok budowy lodowiska chcemy przenieść skocznię, na ulicę Szczecińską – mówi dyrektor MOSiR-u.
Nowa lokalizacja ma pozwolić na reaktywację projektu szkolenia młodych skoczków. Dyrekcja MOSiRu planuje w tym celu nawiązanie współpracy z profesjonalnymi klubami z południa Polski.
– Wstępnie był przygotowany projekt wyszkolenia kadry i utworzenia takiego klubu, który pozwalałby dzieciom i młodzieży stawiać na skoczni pierwsze kroki. Chcielibyśmy do tego tematu wrócić. Wiązałoby się to z powołaniem trenerów. Zapewnilibyśmy im profesjonalne przeszkolenie najprawdopodobniej na Podhalu, w klubach które mają doświadczenie w tym temacie – mówi Jacek Domoradzki.
Budowa mini skoczni kosztowała miasto ponad 94 tys. zł. Od czasu otwarcia obiekt jest praktycznie nieużywany i niszczeje a na jego elementach pojawiły się graffiti.














