Prawie wszyscy członkowie Polski 2050 z województwa świętokrzyskiego opuścili partię i dołączają do ruchu Centrum. Zapowiadają dalszą działalność na rzecz regionu zgodnie z postulatami, z jakimi szli do wyborów parlamentarnych.
Jak informowaliśmy, w środę, 18 lutego świętokrzyski parlamentarzysta Rafał Kasprzyk wraz z grupą posłów, zdecydował o opuszczeniu klubu Polska 2050. Powodem był konflikt z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, nowo wybraną przewodniczącą partii. Odchodzący parlamentarzyści utworzyli własny klub i nazwali go Centrum. Poseł Rafał Kasprzyk podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Kielcach podkreślił, że działania te są sprowokowane brakiem dialogu w Polsce 2050, a szalę goryczy przelała uchwała, zakazująca dokonywania w partii zmian personalnych.
– Ważne jest to, że w regionie niewiele się zmieni. Moje biuro w Kielcach w dalszym ciągu będzie otwarte dla mieszkańców, do których zresztą nieustannie wychodzimy z inicjatywami i będziemy robić to dalej – powiedział.
Parlamentarzysta zapowiedział dalsze działania na rzecz zwierząt, wschodniej obwodnicy Kielc, Teatru im. Stefana Żeromskiego, Krzemionek Opatowskich.
Ireneusz Gwóźdź, były sekretarz Polski 2050 w województwie świętokrzyskim poinformował, że w ostatnich dniach rezygnację z członkostwa w partii złożyło 30 osób, a więc prawie wszyscy opłacający składki.
Grażyna Adydan podkreśliła z kolei, że choć następują zmiany formalne, nie zmienia się sposób działania osób do niedawna należących do Polski 2050 w regionie.
– Będziemy działać proekologicznie, zajmować się problematyką zwierzęcą – zapowiada. Dodaje, że za decyzją o wyjściu z partii stoi niewłaściwe traktowanie członków przez nowe władze Polski 2050. – Potraktowano nas jak mięso armatnie. Trzeba było powiedzieć pas – tłumaczy.
Działacze zapewnili, że w dalszym ciągu będą realizować to, co obiecali jako członkowie partii 2050, jednak teraz jako sympatycy, a w przyszłości zapewne członkowie partii Centrum. Poseł Rafał Kasprzyk zapowiedział, że są plany, by taką partię powołać. Czy Centrum stanie się siłą, która powalczy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, dziś nie wiadomo. Rafał Kasprzyk informuje, że zapewne odpowiedzi poznamy w drugiej połowie roku, nie bez znaczenia będą wyniki sondaży.





















