
Zabójstwo pracownika oraz księgowej miały być ostrzeżeniem. Chodziło o wycofanie się firmy z terenu, który gangsterzy uważali za swoją domenę.
W Radlinie obok Kielc pod koniec lat dziewięćdziesiątych gangster o pseudonimie „Szangala”, który był prawą ręką Tadeusza Grzesika, prowadził skład materiałów budowlanych. Była to pralnia brudnych pieniędzy, ale i miejsce, gdzie zatrudniano osoby, które współpracowały z gangiem. Gdy konkurencyjna firma otworzyła w okolicy skład budowlany gangster postanowił zniszczyć konkurencję. Śmierć poniosły dwie osoby.
Historię kolejnego morderstwa świętokrzyskiego gangu przedstawiamy w podcaście „Kryminalne historie”.










