Antonio Cortés Heredia Antoñín siedemnaście z dwudziestu dwóch meczów Korony Kielce w trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasie rozpoczął w wyjściowej jedenastce. W rundzie jesiennej był w zespole Jacka Zielińskiego typową „9”, ale wiosną występuje na pozycji numer „10”.
– Czuję się bardzo dobrze, bo wiele lat grałem na tej pozycji w Hiszpanii. Nie ma znaczenia, czy na lewej, czy prawej stronie, najważniejsze jest pomaganie drużynie w każdym miejscu na boisku – stwierdził 25-letni piłkarz.
Antoñín w dziewiętnastu meczach strzelił trzy gole i zaliczył asystę. To trochę mało jak na podstawowego zawodnika kieleckiego zespołu.
– Nie myślę tylko o statystykach, ale o pomaganiu drużynie w najlepszym sposób, jaki potrafię. Liczby goli, asyst, czy czegokolwiek innego, nie jest dla mnie najważniejsza – zakończył urodzony w Maladze zawodnik.
Antoñín ostatniego gola w PKO BP Ekstraklasie strzelił w listopadzie ubiegłego roku w starciu w Łodzi z Widzewem, a jedyną asystę zaliczył trzy miesiące wcześniej w domowym spotkaniu z Motorem Lublin.














