W 20. kolejce Betclic 3. Ligi piłkarze Staru Starachowice bez problemów pokonali u siebie w derbowym pojedynku Spartę Kazimierza Wielka 4:0 (2:0).
Bramki zdobyli Szymon Stanisławski w 16 min, Adrian Szynka w 26 min z rzutu karnego, Patryk Winsztal w 59 min. i Bartosz Boniecki w 83 min. Mecz rozegrano na boisku ze sztuczną murawą przy ul. Szkolnej.
Przewaga Staru nie podlegała dyskusji. Goście stworzyli jedną groźną sytuację, ale nie udało im się pokonać bramkarza Zielono-Czarnych Jana Drużbickiego, który z uśmiechem schodził z boiska.
– Jestem bardzo zadowolony. Szczególnie, że to jest pierwszy mecz drugiej rundy i z czystym kontem, także nie możemy być bardziej zadowoleni. Było zamieszanie w moim polu karnym w drugiej połowie po jednej z wrzutek gości. Zabrakło komunikacji między mną a obroną. To po prostu kwestia dogadania jeszcze z obrońcą i mojego lepszego wybicia, ale to jest kwestia treningu. Dziś też na pewno słońce nie pomogło, bo mocno oślepiało, ale myślę, że poza tym było porządnie – powiedział z uśmiechem bramkarz gospodarzy Jan Drużbicki.
Niepocieszony był kapitan Sparty Sebastian Maderak.
– Mimo takiej przebudowy całej zespołu (w 24-osbowej kadrze Sparty, 19 piłkarzy jest nowych – przyp. red.) wierzyliśmy w trzy punkty. Po to przyjeżdżamy, po to walczymy na tym boisku, po to na nie wychodzimy, aby wygrywać. Więc dzisiaj też z takim założeniem wyszliśmy na mecz. Niestety dla nas, rywal okazał się dzisiaj skuteczniejszy. Początek drugiej połowy już odważniej wyszliśmy. Kilka akcji nam się udało stworzyć. Niestety, zabrakło tutaj skuteczności, może więcej cwaniactwa w tym polu karnym. No i dzisiaj bez dorobku bramkowego. Celem Sparty jest utrzymanie i możemy o tym powiedzieć otwarcie, że walczymy do końca – podsumował Sebastian Maderak.
Za tydzień piłkarze Staru zagrają w Świdniku ze Świdniczanką, a Sparta Kazimierza Wielka podejmować będzie drugi zespół ze Świdnika, lidera tabeli, Avię.













