W 21. kolejce Orlen Superligi Mężczyzn Industria Kielce przegrała z Orlen Wisłą Płock po rzutach karnych 3:4. Po 60 minutach gry był remis 28:28 (13:13).
Mimo ogromnych osłabieni kadrowych Kielczanie nawiązali równorzędną walkę z mającą znacznie „dłuższą” ławkę Wisłą Płock. Pojechali na Mazowsze tylko w 13-osobowym składzie, a kończyli w 10-osobowym po czerwonych kartkach dla Michała Olejniczaka, Arcioma Karalioka i Theo Monara, a mimo to prawie cały mecz to Industria prowadziła różnicą 1-2 goli. Na 40 sekund przed końcem Żółto-Biało-Niebiescy mieli akcję na zwycięstwo, ale pogubili się pod polem bramkowym Wisły. W rzutach karnych lepsi okazali się gospodarze – norweski bramkarz Nafciarzy Torbjorn Bergerud odbił rzuty Łukasza Rogulskiego i Daniela Dujszebajewa.
– Przez 60 minut oba zespoły walczyły i chciały wygrać. Przyjechaliśmy tu z celem, by zagrać jak najlepiej, szkoda, że nie wszyscy moi zawodnicy mogli wystąpić. Nie zachowaliśmy zimnej krwi i przegraliśmy po rzutach karnych. Gratulację dla Orlenu Wisły Płock i patrzymy już w przyszłość. Trudno nam dziś było wygrać sześcioma bramkami, byliśmy tego świadomi. – podsumował trener Kielczan Talant Dujszebajew.
– To był bardzo dobry mecz dla kibiców. Po naszym zwycięstwie z Fuechse w Berlinie i remisie Orlenu Wisły u siebie z Magdeburgiem kibice dostali odpowiedź, w którym miejscu są obie drużyny. To był mecz walki przez 60 minut i wynik był na styku. Ciężko było nam odrobić pięć bramek straty z pierwszego meczu, ale możemy być zadowoleni z naszej gry dzisiaj. Życzę Wiśle powodzenia w Lidze Mistrzów i mam nadzieję, że widzimy się w finale Pucharu Polski. – powiedział rozgrywający Industrii Szymon Sićko.
Bramkarz Industrii Adam Morawski, który rozegrał wiele sezonów w barwach zespołu z Mazowsza został „mocno” przywitany przez płocki młyn, wytrzymał ogromną presję i dzięki swojej świetnej postawie został wybrany MVP tego spotkania.
– Jak jest człowiek sfokusowany na swoim zadaniu, to trzeba je wykonać jak najlepiej. Chciałem zagrać jak najlepiej, bo miałem swoje motywacje. Chciałem, żebyśmy przede wszystkim tu wygrali. Wiedziałem, że przyjeżdżamy w okrojonym składzie, ale nie trzeba nikogo motywować na takie mecze. Szkoda tej końcówki dzisiaj, no ale mamy niestety porażkę po karnych. Trzeba się cieszyć z tego, co jest. Wracamy, odpoczywamy i regenerujemy się na środę na Sporting. – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce Adam Morawski.
– To była piłka ręczna na najwyższym poziomie. Myślę, że to było dobre podsumowanie tego, co się działo w zeszłym tygodniu, czyli przy okazji meczów Ligi Mistrzów Kielc i Płocka z Magdeburgiem i z Berlinem. Dzisiaj absolutnie to było widać, że grają dwie czołowe ekipy w Europie. Trochę się obawialiśmy przed meczem, oczywiście, widząc skład Industrii, że dzisiaj może być różnie, delikatnie mówiąc. Natomiast postawili się i naprawdę dzisiaj zagrali z tym, co mieli, fantastyczne zawody. – podsumował w rozmowie z Radiem Kielce były kapitan kieleckiego zespołu, a obecnie komentator telewizyjny Grzegorz Tkaczyk.
MVP tego spotkania wybrany został bramkarz Industrii Adam Morawski.
Orlen Wisła Płock – Industria Kielce 28:28 (13:13) k. 4:3
Wisła Płock: Bergerud, Borucki – Krajewski 2, Mihić 1, Sroczyk 1, Kosorotow 2, Szita 3, Samoiła, Janc 4, Fazekas 4, Zarabec 1, Richardson 7, Ilić, Daszek 2, Serdio, Susnja
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Jarosiewicz 7, Latosiński 2, Sićko 3, D. Dujszebajew 1, Olejniczak, Vlah 5, Maqueda 2, Moryto, Kounkoud 2, Karaliok 1, Monar 3, Rogulski 2
Czerwone kartki: Samoiła, Krajewski – Olejniczak, Karaliok, Monar, Maqueda.
RZUTY KARNE:
1:0 – Richardson
1:1 – Jarosiewicz
2:1 – Daszek
2:2 – Vlah
3:2 – Kosorotow
3:3 – Sićko
3:3 – Cordalja broni rzut Krajewskiego
3:3 – Bergerud broni rzut Rogulskiego
4:3 – Fazekas
4:3 – Bergerud broni rzut D. Dujszebajewa






















