Po niedzielnym (1 marca) zwycięstwie Orlenu Wisły Płock z Industrią Kielce po serii rzutów karnych na 99 proc. to zespół z Mazowsza zajmie pierwsze miejsce tabeli po sezonie zasadniczym i w ewentualnym wielkim finale będzie miał handicap decydującego meczu przed własną publicznością.
Bramkarz Industrii Adam Morawski, były zawodnik zespołu z Płocka, powiedział w rozmowie z Radiem Kielce, że wczorajsze zwycięstwo jakoś znacząco nie przybliżyło Nafciarzy do mistrzowskiego tytułu.
– Przed nami faza play off i wszystko się zdarzyć. Trzeba przejść wcześniejsze rundy, a w finale czka nas rywalizacja do dwóch zwycięstw. Jestem głęboko przekonany, że uda nam się wygrać w Orlen Arenie. Jednak do tego momentu jest jeszcze trochę czasu i musimy uzbroić się w cierpliwość. Przed nami jeszcze bardzo trudne mecze w Lidze Mistrzów. Spokojnie, łyżeczką, a nie łyżką – powiedział Adam Morawski.
Bramkarz Industrii został wybrany MVP niedzielnego meczu. Musiał mierzyć się z bardzo nieprzychylnym przywitaniem przez płockich kibiców, ale wytrzymał tę ogromną presję i rozegrał jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Odbił 12 z 35 rzutów.













