Pieniądze na ten cel chcą pozyskać z rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
– Wniosek złożony do wojewody zakłada przygotowanie szczegółowej dokumentacji dla już istniejących budowli ochronnych zlokalizowanych na terenie miasta – informuje Łukasz Syska, zastępca prezydenta Kielc.
– W ty roku chcemy przygotować ekspertyzy, inwentaryzacje i projekty budowlane. W przyszłym roku w oparciu o dokumentację planujemy sfinansować realizację remontów – dodaje.
Wiceprezydent mówi, że mowa wszystkich schronach i miejscach ukrycia w mieście, a takich jest łącznie 140.
– Funkcjonują one od lat, ale zostały zdegradowane. Przestarzałe są instalacje wentylacyjne, trzeba je wymienić, podobnie jak wyjścia ewakuacyjne. Musimy wymienić wejścia do schronów, uszczelnić je – zaznacza.
W planach jest także wyposażenie schronów w apteczki, narzędzia czy żywność.
Schrony i miejsca ukrycia w Kielcach powstawały w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Znajdują się one głównie pod budynkami mieszkalnymi, ale też pod budynkami użyteczności publicznej, m.in. pod kieleckim ratuszem czy Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim. W przypadku sytuacji kryzysowej będzie mogło się w nich ukryć w sumie około 13,5 tys. osób, a więc 7,5 procent Kielczan. Dokładną mapę tych miejsc znajdziemy w aplikacji „Gdzie się ukryć”.
Władze Kielc poza przygotowaniem projektów przebudowy schronów chcą pozyskać fundusze na zakup środków łączności dla służb – policji i straży pożarnej (m.in. serwery, komputery), ale też na inwestycje w Wodociągach Kieleckich, które umożliwiłyby w razie kryzysu produkowanie wody w foliowych opakowaniach. Wartość projektu przygotowanego przez władze Kielc opiewa na kwotę ok. 20 mln zł.
Czas składania wniosków do wojewody minął na początku marca. Jak informuje Angelina Kosiek, w tej chwili wnioski są rozpatrywane, a decyzje, które inwestycje otrzymają dofinasowanie zapadną w ciągu najbliższych tygodni. Do rozdysponowania w naszym województwie jest 141 mln zł w 2026 roku.













