– Zdarzają się walki, po których mam tak poobijaną twarz, że przez tydzień nie mogę wychodzić z domu, bo ktoś mógłby podejrzewać, że jestem ofiarą przemocy fizycznej – mówiła w Radiu Kielce zawodniczka MMA Wiktoria Czyżewska z Końskich. W rozmowie opowiadała nie tylko o sportowych sukcesach, ale też o emocjach, cenie zwycięstw i życiu poza klatką.
Sportsmenka jest dwukrotną mistrzynią Polski i Europy (ALMMA), a od 2022 roku jest związana z największą federacją MMA w Polsce: KSW – Konfrontacja Sztuk Walki.
Zawodniczka opowiadała o mniej widocznej stronie walk – o konsekwencjach fizycznych i czasie potrzebnym na regenerację. Mówiła też o emocjonalnym roller coasterze, który towarzyszy walkom.
W rozmowie w audycji „Dzień dobry, to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” nie zabrakło także refleksji o jej charakterze, relacjach rodzinnych i o tym, jaka jest poza sportową rywalizacją.
– Taka jestem naprawdę. Trzeba mnie mocno poznać i muszę kogoś polubić, żeby się otworzyć – mówiła Wiktoria Czyżewska.

Przyznała także, że miała też propozycję, aby wystąpić w klatce w ramach Fame MMA (konfrontacji celebrytów, influencerów, osobistości znanych z mediów społecznościowych – przyp. red.), ale odmówiła. – To nie jest sport, to co można tam zobaczyć to często patologia. Ja nie chcę tego promować – powiedziała.
Rozmowa z Wiktorią Czyżewską była opowieścią nie tylko o sporcie, ale też o dojrzewaniu, poznawaniu własnych granic i o tym, jak wygląda życie młodej zawodniczki, gdy gasną światła reflektorów. Zdradziła też pomysł na swój „Plan B”, a więc czy zajmie się po zakończeniu kariery sportowej.







