Polscy producenci i rząd szukają nowych rynków zbytu dla płodów rolnych oraz produkowanych w Polsce maszyn rolniczych. Szansą na rozwój może być współpraca z krajami Afryki, a pierwszy krok wykonano w Targach Kielce, w których dzisiaj (sobota, 14 marca) zainaugurowano Agro Afryka B2B Forum, wydarzenie towarzyszące targom AGROTECH.
Czy Afryka to dobry kierunek? Zdaniem pochodzącego z Oświęcimia Mariusza Baścika jak najbardziej tak. Rolnik przyznaje, że od prawie trzech lat prowadzi w Zambii gospodarstwo o powierzchni 550 ha. Uprawia tam kukurydzę, pszenicę i soję. Plony produkowane dla firmy Bayer są wykorzystywane jako materiał siewny rozprowadzany po całym kontynencie.
– Wyzwań nie brakuje, ale uważam, że Afryka jest dużo lepszym rynkiem niż Polska. Przede wszystkim pod względem dochodowości. Występują tam dwa sezony – letni i zimowy. W obu można z powodzeniem uprawiać rośliny. Aktualnie z 550 ha upraw, 300 ha mam pod nawadnianiem – mówi.
Jak polski rolnik trafił do Afryki? Mariusz Baścik wyjaśnia, że wszystko zaczęło się przez jego brata, który wcześniej pracował w Kongo, w kopalni złota. Wspólnie postanowili rozwinąć biznes. Korzystne warunki do założenia gospodarstwa znaleźli właśnie w Zambii.
– W kwestii uprawy ziemi to nie da się jej nabyć na własność. Są jednak trzy opcje pozyskania jej – od rządu na wieczyste użytkowanie na 99 lat, od wodza plemienia oraz od prywatnych właścicieli. Stale się rozwijamy. Staramy się zatrudniać dużo ludzi. Na stałe mamy 70 pracowników, a dorywczo w okresie największego zapotrzebowania jest ich nawet 400 – tłumaczy.
W trakcie wydarzenia w Targach Kielce podpisano kilkanaście listów intencyjnych w sprawie nawiązania współpracy biznesowej. Marcin Obałek, dyrektor Polsko-Afrykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej tłumaczy, że porozumienia dotyczą przede wszystkim eksportu polskich maszyn rolnych, części zamiennych, a także zboża, mąki, olejów jadalnych, czy mleka w proszku. W planach jest także rozwój współpracy naukowej.
– Od wielu lat działamy wspólnie z polskimi uniwersytetami. W lipcu 2025 zawarliśmy porozumienie między Uniwersytetem Jana Kochanowskiego i dwoma uczelniami w Etiopii. Od lat współpracujemy też z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie czy Instytutem Transferu Technologii. Dlatego przyjeżdżający tu studenci zdobywają wiedzę i wracają do siebie, a tam są najlepszymi ambasadorami Polski, co też wpływa na późniejsze relacje handlowe – ocenia.
Marcin Obałek wskazuje, że szczególnie dużym popytem w Afryce cieszy się polskie zboże. Stwierdza przy tym, że od wielu lat ze strony rządu brakowało działań na rzecz poszukiwania nowych rynków zbytu dla polskich produktów rolnych. Pewnym rozwiązaniem mają być starania związane z przejęciem nadbrzeża w porcie w Mombasie.
– Bez udziału właścicielskiego możemy być blokowani. Niestety jest silny lobbing aby nasza pszenica tam nie trafiła. Jesteśmy na etapie rozmów. Zapraszamy do nich Skarb Państwa, czy polskich przedsiębiorców. Mombasa to tylko przykład struktur, w które możemy wejść – podkreśla.
Rynkiem afrykańskim jest zainteresowany także rząd. Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada, że resort będzie podejmował działania zmierzające do zwiększenia eksportu zboża do Afryki. Pod uwagę brane są też Chiny, a także Jordania. Wiceminister zastrzega jednak, że trwający obecnie konflikt na Bliskim Wschodzie komplikuje podjęcie konkretnych działań na tym kierunku. Kluczowe znaczenie w otwarciu na rynki afrykańskie ma odegrać Egipt.
– To uruchomienie tzw. zielonego korytarza, aby umożliwić Egipcjanom przyjeżdżanie do Polski w celu pobierania próbek zboża do badań – wyjaśnia.
Wiceminister tłumaczy, że podejmowane działania są motywowane ubiegłoroczną nadwyżką zbiorów zboża. Resort na decyzję daje sobie czas do końca marca tego roku.
– Widzimy, że polscy producenci produkują po prostu lepiej. Produkują wysokiej jakości zboże i należy im pomóc zamiast płakać z powodu większych plonów. Tylko żeby się tym cieszyć i aby płynęły z tego korzyści z i eksportu, jak i uszczelnienia rynku wewnętrznego. Musimy tylko skonkretyzować nasze działania – stwierdza.
Małgorzata Gromadzka zaznacza, że podwyższone zostaną również rezerwy strategiczne żywności. Wniosek w tej sprawie trafił już do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Polska posiada obecnie ponad 10 milionów ton pojemności w magazynach zbożowych. Wiceminister zastrzega przy tym, że celem jest obrót zbożem, a nie jego gromadzenie.
Agro Afryka B2B Forum zostało zainicjowane przez Targi Kielce przy współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu oraz Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. Andrzej Mochoń, prezes kieleckiego ośrodka wystawienniczego uważa, że otwarcie rynku afrykańskiego na polskie produkty jest pewnym eksperymentem, który może przynieść obopólne korzyści.
– Sądzę, że w dziedzinie rolnictwa mamy sporo do powiedzenia. Mamy wielu producentów maszyn i to takich, jakich w Afryce potrzeba. Czyli nie naszpikowanych elektroniką, ale solidnych i łatwych w obsłudze oraz naprawie dla osoby, która nie posiada takich kwalifikacji technicznych jak te wymagane u nas – wyjaśnia.
W wydarzeniu biorą udział polscy producenci maszyn rolniczych oraz firmy z sektora rolno-spożywczego. Wśród gości jest 50 importerów i dystrybutorów z krajów afrykańskich, m.in. z Kenii, Rwandy, Ghany, czy Nigerii.
Targi AGROTECH zakończą się w niedzielę, 15 marca.


















