Starachowicka prokuratura oskarżyła 22-latka o cztery oszustwa metodą „na policjanta” oraz posiadanie narkotyków. Ofiarami padły cztery kobiety ze Starachowic i Krakowa. Łączna wartość strat przekroczyła 150 tysięcy złotych. Oskarżony przebywa w areszcie.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Starachowicach. Do przestępstw doszło w październiku 2025 roku. Z ustaleń śledczych wynika, że 22-latek działał wspólnie z innymi, dotąd nieustalonymi osobami.
Sprawcy kontaktowali się z ofiarami telefonicznie i podszywali się pod funkcjonariuszy policji. W rozmowach informowali o rzekomych wypadkach drogowych z udziałem członków rodzin pokrzywdzonych. Twierdzili, że przekazanie pieniędzy jest konieczne, aby uniknąć konsekwencji prawnych.
Kobiety, działając zgodnie z przekazywanymi instrukcjami, oddawały pieniądze osobie, która pojawiała się w ich domach. Według prokuratury był nią właśnie Szymon K., który odbierał przygotowaną gotówkę.
W wyniku oszustw mieszkanka Starachowic straciła 19 tys. zł i 4 tys. euro. Trzy kobiety z Krakowa przekazały łącznie ponad 125 tys. zł
Prokurator przedstawił Szymonowi K. pięć zarzutów: cztery dotyczące oszustw i jeden związany z posiadaniem środków odurzających. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Śledczy ponownie apelują o ostrożność w przypadku podobnych telefonów. Przypominają, że policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy ani kosztowności. Wszelkie podejrzane sytuacje należy zgłaszać pod numer alarmowy 112.












