– Nie spodziewałem się wyrzucenia z Prawa i Sprawiedliwości – komentuje w rozmowie z Radiem Kielce senator Jacek Włosowicz, którego partia chce wykluczyć z klubu parlamentarnego po tym, jak senator skrytykował decyzję PiS-u o odrzuceniu programu SAFE i ocenił, że partia zaczyna podążać w kierunku nacjonalistycznym.
Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, kierownictwo PiS podjęło decyzję o zawieszeniu senatora i równocześnie wszczęto procedurę usunięcia go z klubu PiS.
Senator Jacek Włosowicz mówi, że po samym głosowaniu w sprawie SAFE w partii poruszenia nie było, pojawiło się ono dopiero teraz, po krytyce wygłoszonej przez parlamentarzystę w mediach ogólnopolskich.
– Sądzę, że w tak szerokiej partii powinna być otwarta, czasem twarda dyskusja o problemach, które mamy. Wiele nurtów i wypowiedzi powinno się w niej mieścić, także tych odrębnych. Powinny być one śmiało i twardo formułowane tam, gdzie partia błądzi. Zamiast korzystać z tego rodzaju uwag, okazuje się, że w tej sprawie dyskusji żadnej być nie może. Ci, którzy podnoszą argumenty racjonalne, są pozbawiani członkostwa. To nie tylko niepoważne, lecz także mało eleganckie – ocenia Jacek Włosowicz.
Nie zgadza się z tą opinią posłanka Anna Krupka, szefowa PiS w Świętokrzyskiem. Jej zdaniem wyrzucenie senatora Jacka Włosowicza z klubu parlamentarnego PiS to słuszna decyzja.
– Nie mogę oceniać wypowiedzi senatora w inny sposób niż jednoznacznie negatywnie, bo tu nie chodzi wyłącznie o program czy przekaz Prawa i Sprawiedliwości, lecz o coś znacznie ważniejszego – bezpieczeństwo i suwerenność Polski. Jeśli ktoś ponad to stawia swoje interesy, wystawia świadectwo samemu sobie. Pan senator od dawna pokazuje, że mentalnie jest po drugiej stronie – Koalicji 13-go grudnia. Wielokrotnie dawał temu wyraz, liczyliśmy na jego opamiętanie – mówi Anna Krupka.
Posłanka dodaje, że senator swoje miejsce w polityce zawdzięcza partii, bo gdyby nie był na jej liście, nie uzyskałby senatorskiego mandatu, a jego aktywność w regionie jest niezauważalna.
Anna Krupka „zdezorganizowała i wprost zmiażdżyła” świętokrzyski PiS
Jacek Włosowicz odcina się, że posłanka Anna Krupka zniszczyła świętokrzyskie tradycje i struktury Prawa i Sprawiedliwości.
– Z bólem muszę przyznać, że od lat to, co wspólnie nam się w środowisku Prawa i Sprawiedliwości udało zbudować, osoba o tak małych kompetencjach przysłana nam na zasadzie „spadochroniarza” z zewnątrz, zdezorganizowała i wprost zmiażdżyła – ocenia Jacek Włosowicz.
Tłumaczy się też, że to nie on jest bliżej Donalda Tuska, tylko Prawo i Sprawiedliwość zbyt mocno „skręciło w prawo”. Pytany o swoją polityczną przyszłość, przyznaje że dziś trudno ją określić.
– Polityka to dyscyplina drużynowa, jeśli chce się w niej być, trzeba szukać miejsca. Dziś nie wiem, gdzie ono będzie. Nie zastanawiałem się nad tym, bo nie zamierzałem robić jakiegokolwiek ruchu. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość po 25 latach pracy dla partii uznaje, że nie jestem jej potrzebny, będę musiał szukać miejsca lub konstruować takie, gdzie mógłbym realizować swoje pomysły – komentuje Jacek Włosowicz.
Koniec Jacka Włosowicza w PiS
Zdaniem dr Aleksandry Kusztal kariera Jacka Włosowicza w Prawie i Sprawiedliwości wydaje się być dziś skończona.
– Mamy bardzo jasne deklaracje, że miejsca na listach Prawa i Sprawiedliwości senator Jacek Włosowicz już nie dostanie. Natomiast nie musi to wcale oznaczać końca jego kariery politycznej. Ma on bogatą historię, jeśli chodzi o odchodzenie z partii. Opuścił Prawo i Sprawiedliwość, będąc eurodeputowanym, potem przeszedł do Solidarnej Polski, z której z kolei został usunięty w 2022 roku. Ale nie przeszkodziło mu to jednak uzyskiwać bardzo dobrych wyników wyborczych. Trzeba powiedzieć, że dostał się do Parlamentu Europejskiego z bardzo trudnego okręgu, a potem w wyborach zarówno w 2019 roku, jak i 2023 roku, uzyskał ponad 100 tysięcy głosów. To jest bardzo silny mandat obywatelski. To, że na listach PiS Jacek Włosowicz się nie znajdzie, nie musi oznaczać jego końca kariery politycznej, bo jest przez wyborców ceniony – zaznacza Aleksandra Kusztal.
Ekspertka ocenia, że sama decyzja Prawa i Sprawiedliwości o wykluczeniu parlamentarzysty z klubu nie jest zaskakująca.
– Prawo i Sprawiedliwość jest partią wodzowską, w której nie jest przyjęta jej publiczna krytyka. W związku z tym natychmiastowe ucinanie wszelkich głosów krytyki jest zgodne z charakterem tej partii – mówi Aleksandra Kusztal.
Jacek Włosowicz należał do PiS w latach 2002-2011, następnie w latach 2012-2022 należał do Solidarnej Polski, z której został wykluczony. Obecnie nie należy do żadnej partii. W wyborach w 2023 roku otrzymał mandat senatora startując jako kandydat PiS. Był też senatorem VI, IX, X kadencji – również zdobywając mandat senatorski jako kandydat PiS. W 2009 roku został europosłem startując z listy PiS.













